Warszawa

Mar. 27th, 2011 11:11 pm
Warszawski eldżeju!

Świat jest parszywy i przyjeżdżam do Warszawy, kiedy Wy z niej wybywacie/przyjeżdżają Wasi rodzice/whatever, ale może są jakieś wyjątki, które potwierdzają regułę.

Jeśli takowe wyjątki istnieją, to mam nadzieję, że znacie już swoje plany na najbliższy weekend i że znajdzie się tam chwila czasu dla mnie. Choć (niestety) może sie okazać, ze ja nie znajdę czasu dla Was, gdyż dysponuję jedynie:
- piątkiem w godzinach ok 15:30 do ok 19 (potem muszę się spotkać z Najlepszą z Sióstr, a następnie gości mnie użytkowniczka [livejournal.com profile] fakara)
- niedzielą w godzinach od ok 16 do 18:40 w okolicach Dworca Centralnego (lub gdzieś indziej, ale wtedy czas się zmniejsza proporcjonalnie do dojazdu do dworca).

Całą sobotą i resztę niedzieli zajmuje mi feministyczny orgazm.

Czy to jest bardzo dziwne, że cieszę się na to szkolenie (nawet nie na wyjazd ile na szkolenie) od dwóch tygodni?
Wróciłam. Było świetnie. Dziękuję wszystkim za świetną zabawę, spotkania i sympozja. Znowu przespałam najciekawszą część wieczoru.
Porządniejszy wpis może będzie jak się ogarnę. Obecnie nie ogarniam.
Postanowiłam w końcu przeczytać część o egzekucji z kodeksu pi stępowania cywilnego. Jako że mam takie postanowienie od dawna i nic njak Dotąd z tego nie wyszło, stwierdziłam, że wezmę kodeks do autobusu, bo inaczej się nie zabiorę. I doznałam objawiane. Chyba się jednak nadaję na prawniczkę, bo całkiem przyjemnie się mi to czytało (a Może to tylko trauma po prawie europejskim)

Na dzisiejszym wykładzie oglądaliśmy film Królik po berlińsku. Film prostu w swojej metaforyce, ale bardzo mi się podobał. Kto zatrudnił tam Czubównę – jest geniuszem. No i króliki *_* Powinnam częściej oglądać filmy wśród ludzi z zewnątrz, bo nie mogłam się powstrzymać przed awww za każdym razem jak je pokazywali. dobrze, że to nie Damon, bo byłoby gorzej

Tata kupił nową suszarkę do naczyń.
Tata: *wkurza się, że pojemnik na sztuczce jest źle pomyślany i ciężko jest z niego wyciągnąć łyżeczkę*
Ja: Bo widzisz, to na pewno zaprojektował jakiś facet, który nie zmywa naczyń.
Tata *na pewno doszedł do wniosku, że spełnił się jego koszmar i te radykalne feministki wyprały mi mózg, ale litościwie odpuścił sobie komentarz i zaczął narzekać na to jak wyremontowano chodnik na Nowych Ogrodach*

Jutro przyjeżdżają [livejournal.com profile] pellamerethiel i [livejournal.com profile] soriso
Usiłuje ogarnąć mieszkanie. Usiłuję to dobre słowo.
Barłóg Gaga?
Wszystkiego najlepszego [livejournal.com profile] soriso!
Z uwagi na rozjazdy tak krótko.



Z placu boju budowy.
* dołączyła do nas Celle. Jak się okazuje jest jedyną osobą, która zna się na remontach.
* scenariusz naszego filmu porno się rozwija (mamy więcej aktorek)
* co chwilę dziś ktoś przychodził i musiałam co chwila przebierać strój roboczy (przed otwarciem drzwi)
* prawie zdarłyśmy dziś ściany do końca
* tak, rozbijałyśmy lustra, co opisze użytkowniczka [livejournal.com profile] akinnore, jak dotrze do pracy. W tym mieszkaniu wszystko jest na gwoździe, ale lustra zostały przyklejone do ściny. Jeden silikonem, drugi poxipolem.
* ochrzciłyśmy Ianto.
* dziś niefortunnie wyciągnęłyśmy super kryzys. Ale po dramatycznym skillchecku udało się go zażegnać.
* uczucie, kiedy wkładacie głowę pod wodę w celu umycia włosów i czujecie tworzące się tam blotko, jest naprawdę okropne.
* Nigdy nie pracujcie dla mnie. Będę straszną, straszną faszystowską szefową.
* Jak Kierowniczka Budowy mówi wam zostawić korytarzyk, to zostawcie korytarzyk.


Z rzeczy ciekawych, o których zapomniałam poprzednim razem. Już wiemy jak [livejournal.com profile] noelia_g daje radę. Ona po prostu ma konto premium, gdzie doba ma 32 godziny.

Z rzeczy praktycznych: jednak będę miała praktyki. W innym miejscu, bo pani mecenas nadal nie ma czasu, ale chyba już zrobiło się jej głupio i podesłała mnie swojemu koledze. Zaczynam w poniedziałek.
Umieram. Cały dzień zdzierałam farbę szpachelką. Odkryłyśmy, że w pewnych okolicznościach lepiej zmoczyć farbę przed zdzieraniem, innych nie. Wszystko mnie boli. Jutro chyba nie ruszę ręką. Szpachelki będę mi się śniły po nocach. Nie domyję się przez miesiąc. W dodatku jest tak strasznie gorąco. Śpimy na balkonie. Nie jest lepiej. Nawiozłam tu mnóstwo ciuchów w celu zniszczenia ich podczas remontu, ale całe dnie paradujemy w staniku i gaciach. Nie przejmujemy się sąsiadami.

A propos paradowania.
EuroPride była bardzo fajna, radosna, dużo muzyki. Naprawdę fajna impreza. Niewiele incydentów z drugiej strony. Geje z Szwajcarii rozdawali czekoladki z pozdrowieniami. Ale było 40 stopni i chyba z tego powodu organizatorzy zmienili trasę na krótszą. Dobry pomysł. niestety trzymali nas z niewiadomych powodów przez jakieś pół godziny na Marszałkowskiej, w pełnym słońcu (przypominam 40 stopni w cieniu) i ja tego nie wytrzymałam. Musiałyśmy zejść zaraz potem, jak ruszyliśmy ponownie. Inaczej chyba dostałabym udaru. Weszłyśmy do jakiejś knajpy i wtedy mogłyśmy podziwiać, całą paradę (szłyśmy na samym przodzie). Było na prawdę dużo osób i kilka kolorowych platform. Kupujcie leki w Superaptece, mieli swoją platformę.

Przepraszam za chaos, ale jestem zbyt zmęczona, żeby napisać coś składnego. Może jak wrócę do domu.
Niestety nie mamy aparatu, żeby dokumentować nasze postępy :(

Dziś padało. Mam nadzieję, że jutro będzie chłodniej.

Aaa zapomniałabym! Zostałam matką chrzestną Loftu! (a balkon nazywa się Ianto)

PS. Przyjeżdżać i nie bać się [livejournal.com profile] akinnore jest łaskawym dozorcą niewolników

Cafe Fikcja

Apr. 7th, 2010 12:53 pm
Byłam wczoraj cafe fikcja, na spotkaniu o parytetach. Po raz pierwszy występowałam jako prelegentka. Poszło mi całkiem nieźle, podobno wypadłam profesjonalnie, chociaż byłam zestresowana. Poznałam Olgę Krzyżanowską i Magdę Mierzewską, która pracuje w Europejskim Trybunale Praw Człowieka. Jak jej powiedziałam, ze piszę magisterkę z feminizmu prawniczego, to wyraziła bardzo duże zainteresowanie. Obiecała, że mi prześle tekst o feministycznej krytyce klasycznej teorii praw człowieka.

Wcześniej spotkałam się z spotkałam się na chwile z [livejournal.com profile] mirriel, [livejournal.com profile] malenstwo , [livejournal.com profile] _nicki  i [livejournal.com profile] tosssia . Roon pożyczył mi swoje oryginalne Torchwood :) Teraz już nic się nie nauczę

Jutro wyjeżdża Najlepsza z Sióstr \o/ na cztery miesiące \o/\o/, a nawet wcześniej od niej ja jadę do Krakowa \o/\o/\o/ na urodziny użytkowniczki [livejournal.com profile] magdalith . Pelle dziękujemy za przekazanie informacji.
1. Bardzo dziękuję użytkowniczkom [livejournal.com profile] mirriel , [livejournal.com profile] nicki__ , [livejournal.com profile] swistus , [profile] czarna_pantera , [profile] lamia_s , [livejournal.com profile] ffukacz , [livejournal.com profile] tosssia oraz nieistniejącej Lomiel za wspólny weekend (plus Toro za dzisiejszy poranek). W szczególności:
[livejournal.com profile] mirriel za gościnę
[livejournal.com profile] swistus za to, że nie zrezygnowała z przyjazdu gdzieś między jednym a drugim artykułem w fakcie.
[profile] czarna_pantera za streszczenie wszystkich polskich serialu kryminalnych.
[livejournal.com profile] nicki__ za szybki kurs pisania programów i za to, że nie musiałam w num brać udziału (o czym była poprzednia notka, z niewiadomych przyczyn pusta :(

Jako że oglądałyśmy mnóstwo zdjęć z przeszłości dopadła mnie straszna nostalgia. Zorientowałam się, że poza płytką nagraną kiedyś przez [livejournal.com profile] magdalith nie mam prawie żadnych zdjęć (muszę jeszcze uruchomić mój stary dysk, może tam coś znajdę). Pozbierałam to co miała na dysku Mirri, ale nadal brakuje mi zdjęć z Marówki i wcześniejszego (?), zimowego barłogu u [livejournal.com profile] nocnamaranm , nie mam nic z sylwestra u Kirke ani z osiemnastych urodzin [profile] polkrwi_wampir . Czy jakaś dobra dusza mogłaby mi je gdzieś zawiesić? Poza tym podanie roku, w którym był dany barłóg przekracza moje możliwości.

2. Jutro zaczynam praktyki. Jestem ciekawa jak będzie i trochę boję się skompromitować. W sumie to nic nie wiem, jak to będzie wyglądać, wszystkiego dowiem się (?) jutro. Niestety początek praktyk oznacza koniec wakacji :(. Jutro wyjątkowo mam być na 10, potem na 9. Sen! T_T

3. Siatkarze wygrywać!

UPC

Sep. 11th, 2009 11:38 am
1. Wybywam na barłóg mirrielowy do [livejournal.com profile] mirriel . Do zobaczenia w niedzielę. Wszystkim fikatonowiczom życzę dobrych promptów, wena i dużej ilości komentarzy. Te ostatnie postaram się nadrobić jak wrócę.

2. Pierdzielone UPC zabrało mi radio. Tzn. radio przez kabel jest teraz w pakiecie tylko z telewizją cyfrową, która mi zupełnie po nic. Ostatnio przestałam nawet oglądać wiadomości. A lubiłam jak mnie radio budziło z rana. Teraz to sobie mogę osłuchać trzasków, a nie TOK FM. Muszę chyba poszukać jakiegoś innego dostarczyciela kablówki. Tylko trochę się martwię o moje łącze przy zmianie :(
Z mądrości barłogowych: spuffy jest dobre na wszystko.

Łódź #2

Jun. 25th, 2009 09:18 pm
Wróciłam z sanatorium na Bodziu, które leczyło mnie po trudach sesji i wizyty u Roona Użytkowniczkom [livejournal.com profile] swistus  i [profile] yoda_mith  dziękuję za wszystko i przepraszam, że nie podołałam obowiązkom gościa, jeśli chodzi o opróżnianie szafki pod miktofalą.

Co robilam )


Jak wracalam )

A teraz zabieram się w końcu na TSCC

Majówka

May. 3rd, 2009 01:32 am
Ludzkość w Torchwood pewnie znowu ginie, dlatego ja dla dobra owej ludzkości musiałam się wyekspediować stamtąd szybciej. Tak! Ktoś przeżyje, żeby zdać krótką relacje z tego co się działo. Dziewczyny, bardzo miło było spędzić z Wami ostatnie chwile waszego życia!
Picspam. Te zdjecia waza chyba z tone. Alternatywna chronologia. )

Dzięki dziewczyny! Świetnie było was wszystkie spotkać. Do następnego razu. Mam nadzieję, że tym razem dotarłyście cie chociaż do Kobolu.






Sanatorium i Federa )

A teraz ciągnij się cholero! Chcę w końcu zobaczyć finał! Teraz boję się nawet spojrzeć na flistę. Mam nadzieję, że będę się zachowywać skandalicznie.
To hasło sobotniego wieczoru u użytkowniczki [livejournal.com profile] tosssia  który miał być jednocześnie wieczorem larpowym, ale z powodu jakiejś epidemii zbyt mało postaci się pojawiło. Mimo wszystko spędziłam bardzo miły barłogowy wieczór :) (użytkowniczce [livejournal.com profile] nicki_  dziękujemy za ciasto). Fajnie było was wszystkich znowu spotkać, zwłaszcza tych przyjezdnych z daleka :). Jakoś tak się dziwnie złożyło, że  na barłogu Forum Mirriel rozmawiałyśmy o Harry Potrerze (sic!) (i trochę o Hausie, ale dzielnie odpierałyśmy, z różnym skutkiem, wszelkie próby rozważań SPNowych, które forsowała Andy). Dzięki temu odkryłyśmy, że 7 tom HP nie ma lja, więc nie istnieje.

A co do przyjezdnych. W końcu ktoś przyjechał to 3city na studia, zamiast wszyscy wyjeżdżać! W piątek czy czwartek wpadłam w bibliotece na użytkowniczkę [livejournal.com profile] andrea_deer  (właściwie, to ona mnie wypatrzyła :P). Pewnie będizemy się widywać na filologii. Świat jest mały.

Właśnie, powinnam napisać streszczenie moich 4 ksiąg Iliady. Srlsy, nie żebym nażekała na za dużą ilość wolnego czasu, ale myślałam, że każą nam całość od razu przeczyać. Ćśśiiiiiiiiii! Nie marudzić, jutro zaczyma zajęcia na obu kieruknach. (Dziś jest dzień górki sinusoidalnej)

Poza tym skończyłam 4 sezon Buffy.

Kraków.

Sep. 22nd, 2008 10:18 pm
Cóż, pogoda, zarazki ani Putin mi nie sprzyjają i  niestety nie udało mi się spotkać z wszystkimi, z którymi chciałam (myziam wszystkich chorych, zdrowiejcie) ani pójść potańczyć, ale i tak było super. boję się jedynie wejść na wagę po tych tonach żarcia, które pochłonęłam podczas seansów.

krakw )
Teraz powinnam poszukać o powgrywać ikonki. Ale najpierw coś obejrzę, może...?

Przybywam

Sep. 18th, 2008 08:29 am
Za godzinę mam pociąg. Godzina = mnóstwo czasu. Bo dla mojego taty powiedzieć jedno zdanie:  "Ewa, jak chcesz, to cię odwiozę jutro z rana" (zdanie = pół godziny snu więcej) to za dużo. *headdesk*

Krakowski kwiecie lj do zobaczenia.

Profile

galianoir

April 2011

S M T W T F S
     12
34 567 8 9
10 1112 13 141516
17181920212223
24252627282930

Syndicate

RSS Atom

Most Popular Tags

Style Credit

Expand Cut Tags

No cut tags
Page generated Jul. 26th, 2017 06:40 am
Powered by Dreamwidth Studios