Powinnam zrobić update, ale chyba skończy się tylko na narzekaniu.

będzie emo )
Nadal strasznie mi smutno i nie mogę się pozbierać.
Dziś dowiedziałam się, ze Putra miał 8 dzieci, a matka Kaczyńskich jeszcze nie wie. Wolę nie myśleć, co muszą czuć rodziny.

Najbardziej mi żal po stracie Izabeli Jarugi – Nowackiej. Żal mi osobiście. Czuję, że jej śmierć dotknęła mnie osobiście. Jej śmierć to wielka strata dla kobiet w Polsce (taka była moja pierwsza myśl, kiedy się dowiedziałam). Izabela Jaruga – Nowacka działała na rzecz praw kobiet od lat osiemdziesiątych, zawsze był to jeden z priorytetów jej działalności politycznej. Była Pełnomocniczką Rządu ds. Równego Statusu Kobiet i Mężczyzn, to jej urząd przygotował pierwszą ustawę o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie (później bardzo „złagodzoną” przez parlament), jako pierwsza przedstawicielka państwa polskiego wywiązała się z obowiązku sprawozdań z realizacji postanowień ratyfikowanej przez Polskę konwencji w sprawie likwidacji wszelkich form dyskryminacji kobiet (musiała nadrobić 4 raporty z lat poprzednich, jakie zobowiązana była sporządzić Polska, zanim Jaruga – Nowacka została Pełnomocniczką), przygotowała Programu Działań na rzecz Kobiet, prowadziła działania legislacyjne, mające przeciwdziałać mobingowi i dyskryminacji w miejscu pracy. Obecnie pracowała nad nowelizacją ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie oraz tzw. „ustawą żłobkową” (mającą ułatwić organizowanie opieki nad dziećmi do lat trzech).
Spotkałam ją kilka razy, częściej słuchałam w mediach. Zawsze była profesjonalna, obmawiała komentarzy na tematy, na których się nie znała.
Po Jej śmierci czuję się opuszczona. Wiem jak słowo jest nieadekwatne do sytuacji, ale mniejsza z tym. Chodzi mi o to, że Izabela Jaruga – Nowacka była jedyną znaną mi osobą w parlamencie, która tak otwarcie i kompetentnie walczyła o prawa kobiet. Nie bała się słowa feminizm. I teraz czuję, że nie mamy na Wiejskiej nikogo. Bo nawet Senyszyn, która była jaka była, do której mam wiele zastrzeżeń, ale która BYŁA, już nie jest. Jest w Europarlamencie, a nie w Sejmie. Tak, są inne posłanki o feministycznym zacięciu, ale odzywają się tylko przy okazji konkretnych ustaw (choć i to dobre). Ona walczyła na co dzień.
Dlatego czuję, że jestem teraz sama.
Dlatego uważam, że Jej śmierć jest ogromnym ciosem dla kobiet w Polsce.

[*][*][*]


[*]

Apr. 10th, 2010 11:53 am
Dowiedziałam się o katastrofie przed 10 z radia, a potem zaczęły się telefony.

Fanką Kaczyńskiego ani Kochanowskiego nigdy nie byłam, ale czuję się strasznie przygnębiona. To w końcu polski prezydent, RPO i wiele innych ważnych osób w kraju, którzy dla tego kraju pracowali. Najbardziej żal mi Izabeli Jarugi - Nowackiej. Myślę, że to wielka strata dla Polski. Mogę się nie zgadzać z polityką większośći osób na pokładzie, ale ich wkład i doświadczenie cieżko będzie zastąpić.

Mam tylko nadzieję, ludzie nie pogłębią tej tragedii wyciągając na wierzch jakieś nieprawdpopodobne teorie sposkowe. Mamy wystarczający problem z pozbieraniem polskiej polityki postracie najważniejszych osób w państwie, żeby jeszcze pogarszać stosunki z Rosją, zwłaszcza w momencie, kiedy można spodziewać się ocieplenia stosunków.


[*] [*] [*]
Czy ja nie mogę choć raz podłączyć czegoś do komputera tak, żeby po prostu działało?
Chciałam podłączyć sobie duży - ładny - płaski monitor mojej siostry. I po podłączaniu i odłączaniu na przemian starego i nowego monitora oraz po dociskaniu karty graficznej w końcu działa i nie ma komunikatu "brak sygnału". Tzn. teraz nie ma, bo jak ruszę komputer to się pojawi. I nie jest to wina kabla, bo sorry nawet ja nie podłączę 10 razy z rzędu źle kabla zwłaszcza, że pasuje tylko do jednego gniazdka. Coś się obluzowuje w karcie graficznej, bo jak się ją dociśnie, to działa z powrotem. Kurwa, jeszcze to będę musiała zanieść do naprawy T_T. Żebym ja pamiętała na ile czasu była gwarancja...

A jutro mnie jeszcze czeka szukanie sterowników do DVD, którego mój komputer nie widzi, jak mu każę znaleźć nowy sprzęt

Borze, jak ja nienawidzę komputerów T_T

aktywistka

Feb. 24th, 2009 08:02 pm
Nie nadaję się na aktywistkę. Za dużo nerwów mnie to kosztuje. Jak jeszcze raz będę chciała zorganizować jakąś debatę - zastrzelcie mnie.
Pan mecenas stwierdził dziś, że nie przyjdzie. Fajnie. Znaleźć zastępstwo w tak krótkim czasie będzie bardzo proste. Jeśli któryś z moich planów awaryjnych nie wypali, zostanę z dwoma prelegentami i będę robić debatę o ustawie bez prawnika :(

Na wydziale biurokracja sięga zenitu. Żeby chodzić na jedne zajęcia do innej grupy muszę napisać podanie do dziekana. Zarządzenie od tego semestru. Więc teraz się jeszcze boje, ze nie będę miała gdzie chodzić na cywila. I nich mi ktośpowie, po cholerę mi ios skoro nawet grup nie mogę swobodnie zmieniać? I co z tego, że rzuciłam ten drugi kierunek i tak będę tam widnieć w statystykach dop końca semestru, a ios jest na cały rok.

Poza tym dowiedziałam się kilku innym niefajnych rzeczy i ogólnie jest mi źle :( Potrzebuję pomyziania.

I jeszcze buffy 7x17 i 7x18 )


Złapałam jakiegoś doła końcowo-wakacyjnego. Powinnam pozałatwiać jakieś papierki na uniwerku, ale mi się nie chce. Potem będę stać w kolejkach. Mam wrażenie, ze nic nie zrobiłam przez te trzy miesiące i przerażą mnie trochę ile na siebie wzięłam w tym roku. I chcę czekolady z Lidla. Której nie mam. A Lidl jest daleko. Po co mi 2 Biedronki w pobliżu? Ja chcę Lidla!.

Profile

galianoir

April 2011

S M T W T F S
     12
34 567 8 9
10 1112 13 141516
17181920212223
24252627282930

Syndicate

RSS Atom

Most Popular Tags

Style Credit

Expand Cut Tags

No cut tags
Page generated Sep. 24th, 2017 11:08 pm
Powered by Dreamwidth Studios