Żyję!

Dec. 28th, 2010 09:57 pm
Chciałam tylko powiedzieć, że [livejournal.com profile] orlando_gol jest borem i naprawił mi komputer. Dziękuję &hearts
Okazało się, ze trzeba było zmienić mi RAM miejscami. Nie nigdy wcześniej nie RAMu nie dotykałam.

Mogę teraz wymyślać imię dla mojego nowego dysku.
Brak przerwy świątecznej to zło.
Jeszcze większym złem jest poświąteczna nadmiaroboźcoza (tłumaczyłam dziś ten termin Tacie XD), której nie można odreagować, bo
a) idzie się do pracy
b) ktoś wymyślił kolędę tuż po świętach.
Miałam zamiar się zwinąć z domu tak jak w zeszłym roku. Plany były dwa: albo pójść się z kimś spotkać, albo pójść na trening. Pierwsze ostatecznie nie wyszło, a na drugie mi się nie chciało zupełnie. Z resztą pewnie i tak wróciłabym przed przyjściem księdza.

Ostatecznie zostałam w domu i od razu zrobiło mi się lepiej, jak się na to zdecydowałam. Muszę trochę odpocząć, bo nie przeżyję barłogu jak przyjadę na niego z taką nadmiarobodźcozą. Zamknę się w pokoju i będę udawać Harry'ego Pottera, że nie istnieję albo skasuję lj'acoś.

Z innych przykrych wiadomości Tata się rozchorował (na szczęście nie mocno), więc nie pojechał do pracy i nie wziął do naprawy Lee. Tak więc nadal jestem na cudzym komputerze. Ale już weszłam w stadium zen i czytam podręcznik do filozofii prawa. Nadal nie czytałam gwiazdki :(.

Jak ktoś ma do mnei jakąś sprawę, to najlepiej mailem albo komórka. Może być lj. Na pewno nie tlen ani twitter, bo ten ostatni przerasta możliwości komputera taty i napisanie tweeta zajmuje 2 minuty, a dwie kolejne wysłanie go.

Przy okazji rozmów świątecznych tata zaczął ze mną przeprowadzać poważne rozmowy o przyszłości i aplikacji. To mi przypomina, że trzeba coś zdecydować. Straszne.

Aaaa Widzicie, jako że ja wstałam o świcie przed ósmą i i byłam w pracy, to słuchałam Wojewódzkiego i Figurskiego. Dzwonią do jakiegoś sklepu z dewocjonaliami.
W&F: *coś tam nawijają o różańcach*
Pan: *nie daje się zbytnio wkręcić*
Wojewódzki: A jak się nazywa to co jest zawieszone na końcu różańca?
Pan: Jak pan nie wie, co jest na końcu różańca, to pan na pewno jest z TVNu
I się rozłączył.

:/

Sep. 29th, 2010 01:05 am
Obejrzałam Detera i jest mi lepiej, chociaż słuchawki nadal nie działają :(
1. Solidaryzuję się z wszystkimi, którzy musieli dziś pójść do szkoły :( Dacie radę!
To mi tez przypomina, że mi został tylko miesiąc wakacji, a właściwie dwa tygodnie po 14.09 zaczynam kolejne praktyki, tym razem w kancelarii, która takich praktyk nie musi organizować, wiec mam nadzieję, że będą lepsze niż w prokuraturze.
2. Mój uczeń w końcu łaskawie przyszedł, dzięki czemu mam za co pojechać do użytkownika [livejournal.com profile] malenstwo . W dodatku zadzwoniła sąsiadka, która już jakiś czas temu mówiła, że chce się do mnie zapisać - pierwsza lekcja w czwartek. Ale żeby nie było za pięknie, to od 14.09 będę miała trzy tygodniową przerwę w lekcjach z Łukaszem, bo on bierze ślub, a potem wyjeżdża (tak, wiem, ślubów im się zachciewa!)
3. Postraszyliśmy Lee, że go przechrzcimy na Andersa i podziałało! Naprawił się! Nie zawiesza się, nagrywa płyty, full serwis tylko, żeby my nie przeszło zaraz po tym, jak się skończy gwarancja
4. Zrobiłam porządek w ikonkach, które mam na dysku. Przymierzam się do zrobienia remontu w ljowych ikonkach. Ale to może z okazji przedłużenia konta :P
5. Wczorajsza faza wybiła mnie nawet z rytmu oglądania Bones może przyczynił się do tego masakryczny odcinek świąteczny. Wstyd! nadal jestem w trzecim sezonie, a on ma tylko 15 odcinków. Na koniec dialog
Booth: It's wrong.
Brennan: How do you know?
Booth: It stands in the Bible
Brennan: Does not
Booth: Then it got left out by mistake

cdn...

Aug. 27th, 2009 11:02 pm
Ok, zawieszanie się kompa to jednak nie jest wina DVD. A przynajmniej nie tylko. Właśnie walnęłam w biurko i się zawiesił. Szkoda, że jak walnęłam drugi raz, to nie podziałało i musiałam restartować.
Chyba jednak skorzystam z tej gwarancji raz jeszcze. Po dwukrotnym cofnięciu systemu i przeskanowaniu komputera dwoma programami antywirusowymi przypadkowo odkryłam co mi zawiesza system. Zamykanie napędu DVD. A to inny napęd niż ten poprzedni, który nie odtwarzał nawet części płyt. Napisałam do NzS, żeby się dowiedzieć czy miała z nim wcześniej jakieś problemy, ale wątpię. I chyba czeka mnie kolejnych kilka dni bez Lee :(
Użytkowniczce [info]aleks_andra wszystkiego najlepszego z okazji urodzin.
Wielu, wielu niezapomnianych obozów i pomysłowych podopiecznych na nich. Oczywiście w rozsądnych granicach.
No i dużo dobrego Pratchetta.
tort )





Poza tym z Lee cały czas jest coś nie tak. Tym razem podejrzanie często mi się wiesza (wczoraj wieczorem i dziś rano trzy razy, bez szczególnego powodu, z niewielką ilością otwartych programów. No i to był chyba pierwszy raz kiedy mi się zawiesił). Normalnie poczekałabym chwilę, poobserwowałabym co i jak, potem ewentualnie zrobiła format, ale 05.09 kończy mi się gwarancja i jakby co, chętnie bym z niej jeszcze skorzystała.

meme top 5

Aug. 15th, 2009 06:57 pm
Ponownie na moim starym monitorze, bo muszę zrobić test czy wszystko i dobrze wyleczyli Lee. Na monitorze NzS co jakiś pokazuje mi się komunikat "brak sygnału" (czyli to co było przyczyną naprawy, tyle że wtedy to było permanentne), ale teraz jak pomerdam kablem to się naprawia. Więc chce przetestować, czy to po prostu kiepski kabel, czy coś nadal jest nie tak.
Zdążyłam się już przyzwyczaić do dużego monitora i teraz mi się dziwnie ogląda, nie wspominając o ikonkach, które nagle zaczęły zajmować pół pulpitu.

Poza tym meme od [livejournal.com profile] girlupnorth

Ask me my fannish Top Five [Something] - episodes/characters/scenes of some series, for example. I will reply in the comments.

Zapytaj o moje Top 5 Czegoś związanego z fandomem - np. odcinków/postaci/scen w jakimś serialu. Odpowiem w komentarzu.
Odzyskałam Lee! Szybciej niż się spodziewałam! Okazało się, że coś było spieprzone w ... BIOSie. Nie mam pojęcia jak ja tam mogłam coś poprzestawiać ani czemu przez to nie działał mi monitor. uważam za swój sukces to, ze wiem, ze coś takiego jak BIOS istnieje Ale jak powszechnie wiadomo ja jestem zdolna i dogaduję się z komputerami lepiej niż niejaki John Connor.

Nawet DVD mi w pełni działa *płacze*

Ale wiecie co? Korzystanie z obcego komputera, nawet bez ograniczeń, to jest trauma, na prawdę trauma. Ani własnych zakładek, ani historii stron, ani archiwum na tlenie, ani pełnej listy kontaktów, nie wspominając już o materiałach na korki...

Idę uaktualniać moje back-upy
Zawieźliśmy dziś rano komputer do serwisu. Koło wtorku mają zadzwonić i powiedzieć co i jak. Tak więc mam odwyk od seriali (który mi się zdecydowanie przyda), internet z doskoku u taty i zakwasy od ciągłego wstawała, schylania się, klęczenia, odkręcania i dokręcania śrubek.
Srsly, komputery mnie nie lubią...
W związku z powyższym w ciągu najbliższych kilku dni najpewniejszym środkiem komunikacji ze mną będzie komórka, ewentualnie mail.
Chomik, daj znać, co z niedzielą.

I trzymajcie kciuki za Lee, żeby mi go szybko oddali. Całego i zdrowego.
Czy ja nie mogę choć raz podłączyć czegoś do komputera tak, żeby po prostu działało?
Chciałam podłączyć sobie duży - ładny - płaski monitor mojej siostry. I po podłączaniu i odłączaniu na przemian starego i nowego monitora oraz po dociskaniu karty graficznej w końcu działa i nie ma komunikatu "brak sygnału". Tzn. teraz nie ma, bo jak ruszę komputer to się pojawi. I nie jest to wina kabla, bo sorry nawet ja nie podłączę 10 razy z rzędu źle kabla zwłaszcza, że pasuje tylko do jednego gniazdka. Coś się obluzowuje w karcie graficznej, bo jak się ją dociśnie, to działa z powrotem. Kurwa, jeszcze to będę musiała zanieść do naprawy T_T. Żebym ja pamiętała na ile czasu była gwarancja...

A jutro mnie jeszcze czeka szukanie sterowników do DVD, którego mój komputer nie widzi, jak mu każę znaleźć nowy sprzęt

Borze, jak ja nienawidzę komputerów T_T
Z wiadomości dobrych: Najlepsza z Sióstr sobie pojechała. Przy dobrych wiatrach nie zobaczę jej do maja.
Z wiadomości złych: nadal co chwilę przerywa mi internet, a miałam nadzieję, ze przestanie, jako że już drugi raz ten sam problem pojawia się, kiedy Eliza była w domu i miała komputer podłączony do internetu. Niestety wtedy jej wyjazd tez nie pomógł (w przeciwieństwie do nowej wtyczki)
Z wiadomości dobrych: podłączyłam wtyczkę Elizy (czyli już trzecią) i jak dotąd internet nie skacze.
Z wiadomości złych: zaczynam się martwić, że to wszystko nie wina wtyczek, tylko komputera (choć nie odrzucam całkowicie teorii o złym wpływie podłączania trzeciego kompa, po prostu jego odłączenie nie naprawia sprawy). Boję się, że będę musiała Lee do chirurga plastycznego naprawy, żeby mu zmniejszyli tyłek, bo wszystkie wiemy, ze ma za wielki pogrzebali w gniazdach.

Jeszcze z wiadomości złych: chyba mi odmarzły paluszki u nóg przez to białe gówno :(


Żeby nie było, że tylko BSG i BSG, macie dla odmiany Buffy.

skonczylam 6 sezon. spojlery )

A tak poza tym, to z okazji niedługiego przyjazdu Najlepszej z Sióstr (który to przyjazd opóźni się o jeden dzień yay!) kupiłam Lee słuchawki. Takie zwykłe, bo będą używane tylko awaryjnie, jak będziemy dwie w jednym pokoju XD.

Ha! Mam Lee ma głośniki. Ślicznie grają! (a mój tata twierdzi, że muzyka z BSG jest identyczna jak z Gladiatora XD)

Poza tym
1. Wstałam dziś o 8, żeby robić pierogi po czym okazało się, że babcia jest chora. Ale nie pozwoli nam zrobić samym ciasta, bo sobie nie poradzimy. Ostatecznie zabraliśmy się za to o 11.
2. Musiąłam dziś spać w jakiejść bardzo niewygodnej pozycji,. bo boli mnie cały kark i nie mogę ruszać szyją
3. Najlepsza z Sióstr robiła dziś obiad. Wróciłam do do mu ok 19. Oczywiście dla mnie nie starczyło.
4. Jestem dziś z siebie dymna z jednej małej rzeczy.
5. Jadę na sylwestra do Krakowa!
6. obejrzałam buffy 6x03 )

Idę dalej testować głośniki na 6x04

Nadrobiłam flistę (a miałam zrobić tyle rzeczy). Że zacytuję klasyka: przestańcie pisać te notki. Ja muszę spać!
Jak to możliwe, że w ciągu jednego dnia ma tyle rzeczy do napisania? Przecież w moim życiu nic się nie dzieje. Tylko mózg mi paruje.

genderowo, miejscami mocno i niezrozumiale )

reszta )

A teraz spać

Ta notka miała sie pojawić o wiele wcześniej, ale z powodu różnych nieprzewidzianych okoliczności i dlatego, że komputery mnie nie lubią, zdążyłam najpierw ponarzekać, zanim się pochwaliłam.

So, want to meet my guy?

Przedstawiam wam my personal property Lee Adama
Lee )

Jak już wspominałam Lee nie ma ramionek, ale wszyscy wiemy, że najważniejsze jest wnętrze:

wnętrze )
I czemu nie można dać dwóch ikonek do jednego wpisu?


Profile

galianoir

April 2011

S M T W T F S
     12
34 567 8 9
10 1112 13 141516
17181920212223
24252627282930

Syndicate

RSS Atom

Most Popular Tags

Style Credit

Expand Cut Tags

No cut tags
Page generated Jul. 26th, 2017 06:46 am
Powered by Dreamwidth Studios