Warszawa

Mar. 27th, 2011 11:11 pm
Warszawski eldżeju!

Świat jest parszywy i przyjeżdżam do Warszawy, kiedy Wy z niej wybywacie/przyjeżdżają Wasi rodzice/whatever, ale może są jakieś wyjątki, które potwierdzają regułę.

Jeśli takowe wyjątki istnieją, to mam nadzieję, że znacie już swoje plany na najbliższy weekend i że znajdzie się tam chwila czasu dla mnie. Choć (niestety) może sie okazać, ze ja nie znajdę czasu dla Was, gdyż dysponuję jedynie:
- piątkiem w godzinach ok 15:30 do ok 19 (potem muszę się spotkać z Najlepszą z Sióstr, a następnie gości mnie użytkowniczka [livejournal.com profile] fakara)
- niedzielą w godzinach od ok 16 do 18:40 w okolicach Dworca Centralnego (lub gdzieś indziej, ale wtedy czas się zmniejsza proporcjonalnie do dojazdu do dworca).

Całą sobotą i resztę niedzieli zajmuje mi feministyczny orgazm.

Czy to jest bardzo dziwne, że cieszę się na to szkolenie (nawet nie na wyjazd ile na szkolenie) od dwóch tygodni?
1. Najlepsza z Sióstr szczęśliwie doleciała do Warszawy, mimo że rosyjskim samolotem.

2.  Na dzisiejszej lekcji (która miała być jutro) wypiłyśmy z Asią całe wino, więc wpis może być trochę nieskładny. Moja praca wpędza mnie w alkoholizm

3. A propos pracy. Rozmawiałam z Panią Alicją. Nie było problemów, pracuje do końca miesiąca.

4. W dniach 1-3.04 jestem w Warszawie, bo Federacja na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny robi następne szklenie. Czy ktoś chce się spotkać?
1. Najlepsza z Sióstr wraca jutro. O 21 ma być w Warszawie. Teraz to powinna być w drodze na lotnisko w Tokio (zastanawiam się czy nie ma problemów z dojazdem). Miała jechać w sobotę, ale dziś ich firma zaczęła panikować i przebukowali jej bilet na jutro. I dobrze, bo codziennie są gorsze informacje z tej elektrowni.

2. Skończyłam pierwszy rozdział mojej magisterki. Krótki mi wyszedł, ale to pierwszy i podobno tak może być. Tu pojawia się pytanie do Was: czy jakaś dobra dusza nie chce tego zbetować, zanim oddam promotorowi? 13 stron, interlinia 1,5, TNR 12. O feminizmie w ogólności.

Srs bzns

Mar. 14th, 2011 11:40 pm
1. Najlepsza z Sióstr wraca do domu. Cieszy mnie to, bo mimo że w Tokio żyje się w miarę normalnie, to te doniesienia o kolejnych awariach w elektrowni atomowej i niewielkim napromieniowaniu zaczynają mnie niepokoić.
Szef kazał jej zabukować bilet na koniec miesiąca. Mam nadzieję, ze zrobi to wcześniej, bo koniec marca wg mnie mija się z celem. Do tego czasu sytuacja się wyklaruje. A jeśli rzeczywiście coś z elektrownią pójdzie nie tak, pod koniec marca będzie za późno.


2. Zaczynam dojrzewać do decyzji o rzuceniu pracy. Wady powoli zaczynają przerastać zalety. Minęło ponad pół roku, a ja nadal robię to samo – rejestruję sprawy. Wierzcie mi nie wymaga to żadnej znajomości prawa. Z resztą o postępowaniu egzekucyjnym nadal nie mam zielonego pojęcia. W dodatku nic nie zapowiada tego, żeby w najbliższym czasie powyższa sytuacja miała się zmienić. A wpis w CV „praca u komornika” już i tak mam.

Co mnie jednak najbardziej skłania do odpuszczenia sobie pracy to magisterka + egzaminy na aplikację. Wiem, że wiele osób rezygnuje z dotychczasowej pracy, żeby się przygotować do egzaminu. Osoby, które się dostały twierdzą (uśredniając), ze zajęło im to 3 miesiące bitej nauki po 8h dziennie. Może i dałoby się to zrobić przy pracy na pół etatu, ale kosztowałoby mnie to dużo wysiłku (tzn. więcej niż normalnie), maksymalnego ograniczenia życia poza pracą i nauką oraz więcej stresu, bo terminy i nawał pracy mnie stresują.
A szczęśliwie jestem w tej komfortowej sytuacji, że moja pensja nie jest mi niezbędna do życia. Tata też nie ma żadnych obiekcji. Mam kasę na opłatę egzaminacyjną, mam nawet kasę na opłatę za pierwszy rok aplikacji (tzn. tak mi się wydaje, ale nie dysponuje najświeższymi danymi co do opłat). O kolejnych będę myśleć, jeśli się dostanę. Oczywiście przyzwyczaiłam się do tego, ze mam kasę i mogę jej czasem trochę przepuścić i przestawienie się na stare tory będzie bolesne, ale nadal daje korki (właśnie z myślą o takiej sytuacji nie rezygnowałam z moich uczniów) i dotychczas sobie jakoś w ten sposób radziłam. Mam tez to pożal – się – bogini stypendium.

Najbardziej przeraża mnie rozmowa z panią Alicją. Bo jak ja jej to powiem. Nie chciałabym, żeby poczuła się zawiedziona albo coś w tym stylu, bo jest naprawdę wspaniałą osobą i mogę o mniej mówić w samych superlatywach. Każdemu życzyłabym takiego pracodawcy. Z drugiej strony jest to postawienie sprawy jasno i odpowiednio wcześnie. Nie mam zamiaru iść na aplikację komorniczą (a takie plany ma dla mnie pani Alicja, no chyba że mówi tak z uprzejmości). Teraz mogę spokojnie popracować do czasu aż nie znajdzie kogoś na moje miejsce. Nie wyskoczę jej we wrześniu z „a wie pani, jednak zdecydowałam się na adwokacką”. Zwłaszcza, że nawet jak się nie dostanę, to po prostu nie chcę pracować u komornika. Myślę, że poszukałabym wtedy jakiejś innej pracy, a tą jednak traktuję jako ostateczność.
W końcu dostałam mój prezent gwiazdkowy. okazało się, że to nie poczta nawaliłam tylko sklep, bo wysłał paczkę 5.01, czyli po tym jak NzS zapytała się ich, co z jej zamówieniem.

W każdym razie Damon jest śliczny. Mogę się teraz na nim zawieszać za każdym razem jak piję coś ciepłego. Mój pierwszy fandomowy kubeczek. powinnam sobie zrobić kolekcję moich facetów
Dziś znowu w punktach, bo widać w moim życiu nie dzieje się nic, co by można opisać w więcej niż dwóch zdaniach :

1. Najlepsza z Sióstr zdała ostatni egzamin na kursie przygotowawczym do pracy, więc wygląda na to, że zostaje w Warszawie \o/\o/\o/ Dziękujemy za trzymanie kciuków.

2. Dzwonił użytkownik [livejournal.com profile] malenstwo . Jest w Peru, będzie przez jakiś czas w Ameryce Pd,, potem Europa. Żyje się mu całkiem nieźle ma polską załogę, więc generalnie jest zadowolony. Pozdrawia wszystkich.

3. Nie sądziłam, ze to kiedykolwiek powiem, ale rzucam Bones. Wczoraj usiłowałam, nadrobić tych kilka odcinków z którymi jestem do tyłu i jak zobaczyłam laser, który niebieskiej galaretki miał zrobić odlew kości tkwiących w cemencie (nie zmierzyć te kości, ale zrobić odlew), to stwierdziłam, że mimo mojej miłości do Brennan, to za dużo. Z resztą Brannan, to już nie moja Brennan. Może dobrze, że mam tyle seriali do obejrzenia na liście, bo jakoś słabo w tym sezonie. I brakuje mi wampirów.
A propos seriali – dowiedziałam się, że mam ciekawe zainteresowania jak na dziewczynę, skoro oglądałam TSCC.

4. Babcia chora i musi leżeć, co źle wpływa na jej ogólną kondycję fizyczna i psychiczną :(

5. Odczuwam ostatnio potrzebę poprawy swojego angielskiego i niemieckiego. Chciałabym bardziej swobodnie wyrażać myśli i polepszyć słownictwo. Może warto by pójść na kurs legal english, ale w sumie nie na tym mi zależy. Konwersacje? Jakieś sugestie?

6. Olałam dziś warsztaty z active citizens. Nie czuję, żeby mi wiele dawały, a strata weekendu to dużo. I trzeba się czasem wyspać, prawda?

7. Niech już w końcu przestanie padać.

ogłoszenie

Nov. 4th, 2010 08:16 pm
Ja zapewne część osób wie Najlepsza z Sióstr dostała prace. Jej firmowe Christmas Party ma być w klimatach wampirzych. Nie ma ktoś pożyczyć peleryny/akcesoriów/innego stroju?
1. Od poniedziałku znowu mam okulary. Skorzystałam ze starych oprawek, bo noszę je tylko do czytania i pracy przed komputerem czyli w umie prawie zawsze XD. Mniej mi się wzrok męczy, ale największa poprawa jest w widzeniu a odległość.

2.Ostatni Dexter mnie zawidł )

3. Do końca października nie mam lekcji z Asią. W sumie nawet mi nie żal.

4. Na treningach czuję, że robię większe postępy w koszykówce niż w karate.

5. w pracy odpieram teraz telefony i uczę się być wredną babą dla dłużników i miłą dla wierzycieli. Od listopada szefowa będzie jeździć w teren. nie wiem, jak będę miała sama ogarnąć udzielanie informacji (nawet nie wiem, co komu mogę udzielić). Chyba powinnam przeczytać ustawę o komornikach i część kodeksu postępowania cywilnego dotyczącą egzekucji.

6. Na poniedziałkowym seminarium zorientowałam się, że mój promotor nie ma pojęcia o czym będę pisać pracę (tzn. wie, że o feminizmie i tyle). Smuci mnie to trochę. ale będę mogła całość zmyślić, b i tak nikt tego nie zweryfikuje

7. Najlepsza z Sióstr instaluje się powoli w Warszawie. Dostała z pracy służbowego laptopa, ale mówi, ze nie bardzo ogarnia ten swój kurs przygotowawczy. Także proszę trzymajcie kciuki bardziej, co? Mówi, że lubi swoja współlokatorkę (nic dziwnego, dziewczyna studiuje japonistykę), ale płaci 900 zł za pokój (plus opłaty0. To mi przypomina, dlaczego pić lat temu na mojej liście potencjalnych uniwerków Warszawa była skreślona od razu. Choć teraz coraz częściej myślę sobie, że taki wyjazd to jednak byłaby bardzo dobra inwestycja, jeśli chodzi o wszelaka działalność, bo generalnie większość organizacji pozarządowych mnie interesujących ma siedzibę w Warszawie. Mogłabym współpracować od jakiegoś czasu. Wszelakiego rodzaju konferencje tez odbywają się w stolicy. A obecnie przyjazd to nie tylko bariera finansowa, ale i czasowa.

Weekend

Oct. 15th, 2010 05:07 pm
Dotrłam do domu, za moimi plecami Najlepsza z Sióstr się pakuje, wszędzie kartony. Jutro rano wyjeżdżają z Tatą do Warszawy, gdzie Eliza spędzie przynajmniej 5 najbliższych tygodni (tyle trwa jakiś wstępny kurs, po którym musi zdać egzamin, żeby ją przyjęli na stałe do pracy. Trzymajcie kciuki :)). Przez chwilę nawet myślałam, żeby się zabrać z nimi i spotkać się z Warszawskim LJem, ale potem pomyślałam, że to mój pierwszy od dawna weekend, gdzie nic nie muszę robić i bardzo go potrzebuję, wiec zrezygnowałam. wiecie, sen, taka ludzka słabość.
To są moje plany na najbliższe dwa dni: siedzieć i nic nie robić. Zamierzam się nie ruszać z domu. Coś poczytać (mam nadzieję skomentować kilka fików z fikatonu. W końcu), coś pooglącać, wyspać się (zajęcia na 7:30 to zło).
A propos oglądania jestem na bieżąco jedynie z House'em i Bones. Właściwie to nawet nie pamiętam, co teoretycznie oglądam XD. House słabiutki, ale siłą przyzwyczajenia ujdzie, Bones... nie wiem, czy dotrwam do końca sezonu, bo zabierają mi nawet tą Brennan, którą kocham. Jej niedostosowanie społeczne przestaje być wyolbrzymione i śmieszne, a przypomina paszkwil. Przyzwyczailiśmy się do niej i scenarzyści nie mają już pomysłu na śmieszne sytuacje :(. No bo proszę Brennan, która uznaje telewizję za adekwatne źródło wiedzy o czymkolwiek, poza tym, co zapewnia w danym momencie rozrywkę Amerykanom? a już w ogóle jako źródło wiedzy antropologicznej, an podstawie której studiowała jakąś kulturę? W dodatku wiem, jak sezon się skończu (choć nie czytałam żadnych spojlerów) i nie podoba mi się to. Chyba powtarzam się w swoich narzekaniach, co znaczy, że z serialem jest gorzej. Obiecuję, że to ostatni raz bo po co mam wam narzekać, skoro zawsze mogę rzucić.

Jeszcze tylko wieczorne korki i weekend!
1. Byłam dziś u Babci w szpitalu (cały czas bez zmian). Telewizor włączony non-stop. Dziś załapałam się na kawałek tego nowego cuda TVNu - "Majka"
W ciągu dwudziestu minut dowiedziałam się o dwóch ciążach, w tym jednej fikcyjnej, pozamacicznej, usuniętej, wymyślonej po to, żeby odzyskać męża (wszystko w jednym). Mąż chyba jest szefem drugiej babki w ciąży i ojcem jej dziecka. Srsly prawdziwy polski serial nie może obyć się bez przynajmniej jednej ciąży. Czy Łepkowska, czy jak jej tam, mogłaby zrobić kiedyś serial o antykoncepcji?
Jutro nie idę, bo jak trafię na "Ojca Mateusza" to będą musieli mnie chyba zostawić w tym szpitalu (= sala ze staruszkami = więcej Ojca Mateusza). Współczuję jedynej młodej babce, która jest z moją Babcią na sali.

2. Dialogi różnorakie
Co roku w marcu UG robi targi dla maturzystów. Stoiska są rozstawione w takim wielkim namiocie.
Koleżanka: Rozstawili budę
Ja: Targi kariery?

Rozmawiam z Najlepszą z Sióstr.
Ja: To pożyczysz mi tę bluzkę, chyba, ze będzie za duża w biuście.
NzS: Co ty, będzie dobrze, masz plecy jak NRDowska pływaczka, wyrówna się
O ja jebię Najlepsza z Sióstr przywiozła mi z Chin mp5

nie narzekam na nią do Świąt albo Nowego roku
1. Przypominam o jutrzejszym pokazie filmów Maska twardziela. Przemoc, media i kryzys męskości i Delikatnie nas zabijają 3. Obrazy kobiet w reklamach , jutro 17.30 na WNS UG. Więcej informacji tutaj.

2. Przypominam wszystkim które/którzy zbierali podpisy pod ustawą o parytetach, że czas wysyłać je na adres:

Biuro Kongresu Kobiet
ul. Noakowskiego 4 lok. 8
00-666 Warszawa

Podpisy muszą trafić do marszałka sejmu bodajże do 22.12, a wszystkie wiemy jak działa Poczta Polska.

3. Widziałam dziś pomarańczowe plakaty z napisem "Wszyscy jesteśmy nienormalni". Robimy jakis comming out i ja nic o tym nie wiem?

4. Najlepsza z Sióstr ma zapalenia płuc, dostała tydzień(!) zwolnienia i to z wielką łachą. Przy czym jedno przedszkole już ją zwolniło, bo nie przychodziła do pracy jak była chora. Drugie nie chce słyszeć o przedłużeniu zwolnienia. Świetnie.

NzS

Nov. 9th, 2009 11:30 pm
Sorry za spam, ale zapomniałam dopisać do dostatniej notki.
Najlepsza z Sióstr ma nowy projekt pt. staż w Japonii. Żeby go zdobyć (co jest mi na rękę) musi być studentką do stycznia 2011 roku, ergo potrzebuje jakiejś wyższej szkoły zamiatania, która ma nabór na semestr letni i której NzS zapłaci, żeby dostać status studenta na cały rok z góry. Zna ktoś coś?

Swoją drogą jak tak dalej pójdzie to na prawdę zrobię magisterkę szybciej niż ona.
Co robiłam dziś na praktykach:
- Twitterowałam
- Czytałam filstę
- I fika Celle i fika Pelle (pisanie komentarza mi przerwano)
- podsumowanie fikatonu
- oglądałam nowe zdjęcia promo BSG
- napisałam co robiłam do tej por na praktykach, żeby mieli mi co wypisać na zaświadczeniu
- wykonałam dwa telefony do sądu.

To robiłam do godz. 13. Potem poszłam do sekretariatu poprosić, żeby zadzwonili do drugiego biura. Liczyłam, ze może tam coś dla mnie znajdą. Albo, że każą mi poczekać jeszcze z godzinkę dla bezpieczeństwa i pójść do domu.
Wymyślili, ze mogę katalogować książki. I spoko, nie miałabym nic przeciwko (skoro nie było roboty), ale gdyby kazali mi katalogować te książki od 9 do 14, a nie od 13 do 16 :(. Co gorsza jutro zapowiada się tak samo :(



Poza tym rozmawiałam dziś z Najlepszą z Sióstr. Jadła psa. Mówi, że smakuje jak wieprzowina a wygląda jak wołowina.
NAJLEPSZA Z SIÓSTR WYJEŻDŻA!

W niedzielę o 17!!!
Chińczyki znaleźli jej pracę i nawet w terminie, więc nie będzie żadnych cyrków z biletem.
Dziękuję za modły/trzymanie kciuków/pozytywne fluidy/ inne tym podobne.



Wracając do litewskiej ustawy, ko której wspominałam w poprzedniej notce mam dla was petycję do podpisania. Dostępna pod adresem http://www.petycje.pl/4227

Przypominam o demonstracji w Gdańsku o 13 w niedzielę. Poza tym Krakowski LJu, jeśli też masz ochotę zaprotestować najbliższa okazja we wtorek, 28.07 godz 16.30 pod Konsulatem Litwy ul. Chłopickiego 10 (niedaleko ronda Mogilskiego nawet ja kojarzę to rondo :P)
Użytkowniczka [livejournal.com profile] aevenien  ogląda BSG. Jest na 3x01 i nie zauważyła Fat!Lee. To się nazywa miłość. Nie będę robić materiału poglądowego, bowiem jest STRASZNY.

Wczoraj miał się zacząć Najazd Hunów (między innymi dlatego socjalizowałam się z [personal profile] le_mru ), ale jeden Hun nie przyjechał wczoraj i wygląda na to, ze najgorszy czas Najazdu spędzę w domu (jutro przygarnie mnie Siostra [livejournal.com profile] ffukacz ).

Chińczyki podobno znaleźli coś dla NzS, ale chcą, żeby przyjechała na rozmowę kwalifikacyjną do Chin. Gratulujemy. W sumie to NzS ma bilet do wykorzystania, wiec jak się uda przebudować powrotny, to kto wie.

Poza tym, słyszeliście to tej homofobicznej ustawie, którą przegłosowali na Liwtie? Materiał poglądowy http://www.innastrona.pl/newsy/4020/litwa-trzy-lata-za-promocje-homoseksualizmu/

W niedzielę, 26.07 o godz. 13.00 przed konsulatem litewskim w Gdańsku (Heweliusza 11, za madisonem) jest demonstracja przeciwko tej ustawie.
Pod cutem mail od KPH Trójmiasto

cut )
Chińczycy ochujali Najlepszą z Sióstr. Z powodu kontroli jaka ma się odbyć w przedszkolu, w którym miała pracować NzS odwołane zostały wszystkie staże dla osób z zagranicy. Bo maja nie takie wizy jak trzeba. Teoretycznie ISEC (organizacja studencka, która to załatwia) ma obowiązek znaleźć jej podobne zajęcie. Ale w 11 dni będzie trudno. A biletu lotniczego nie można zwrócić, nie wiemy, czy da się przebukować (ani ile to by kosztowało) yay! \o/
Zawieszenie z Najlepszą z Sióstr skończone. Wszystko wraca do normy. W dodatku internet zaczął mi skakać (może to ma ze sobą coś wspólnego - robię się bardziej drażliwa?).Od poniedziałku przyjeżdża jakaś jej koleżanka Japonka, a w przyszłym tygodniu najazd Hunów przyjeżdżają jacyś jej znajomi w ilości ok 4 i najlepiej jakbym się wyprowadziła na ten czas.

Ale dostała dziś do paszportu Chińską wizę. Jest światełko w tunelu. Jeszcze tylko 18 dni.

PS. Nadal jem.
Przyjechała Najlepsza z Sióstr, więc generalnie jestem w żałobie, zwłaszcza, że miała przyjechać dopiero jutro. Ale internet jeszcze nie zaczął skakać jak oszalały (udało mi się nawet ściągnąć jeden odcinek Big Love). A jak wszystko pójdzie dobrze (czytaj: Chińczyki dadzą NzS wizę) to 27.07 pojedzie sobie na pół roku do Chin. I jak wytrzasnę skądś 2500zł na bilety to będę mogła ją odwiedzić.
Tak więc odliczamy: jeszcze tylko 22 dni!

Poza tym to zaczynam jutro praktyki i muszę wstać o jakiejś nieistniejącej godzinie typu 6 rano :(
Ktoś na fliście wykazywał zainteresowanie, więc przekazuję informacje.
Zareklamuję tylko Marsz Tolerancji, sobota, 16 maja godz 14, pl. Wolnica, Kraków.

festiwal queerowy. Krakow )
PS> Najlepsza z Sióstr przyjeżdża w przyszły weekend. @$^%$#@ paszport :(

Profile

galianoir

April 2011

S M T W T F S
     12
34 567 8 9
10 1112 13 141516
17181920212223
24252627282930

Syndicate

RSS Atom

Most Popular Tags

Style Credit

Expand Cut Tags

No cut tags
Page generated Jul. 26th, 2017 06:31 am
Powered by Dreamwidth Studios