[identity profile] magdalith.livejournal.com 2011-03-03 05:12 pm (UTC)(link)
Pączka zjem jednego i mi wystarczy (i musi być naprawdę świeżutki i z dobrą marmoladą), natomiast faworki... zjadłabym kilogram, gdybym miała. I przypomniało mi się, jak smażyłyśmy same z prababcią, jak byłam mała ^^

A 11% bezrobotnych mężczyzn
Ja zapytana powiedziałabym, że nawet więcej. Moja obserwacja polskich gospodarstw domowych i podziału prac (a poza rodziną bliższą i dalszą oraz znajomi widziałam/widzę z bliska wiele rodzin, w których pracowałam) mnie załamuje -___-

[identity profile] galianoir.livejournal.com 2011-03-03 06:58 pm (UTC)(link)
Ja tez wolę faworki. Pomyślałam nawet żeby zrobić dziś wieczorem,a le potem zorientowałam się, że nie mam smalcu, a na oleju smażyć nie można.

wiesz, tych 11% to ci, którzy zadeklarowali, że w ogóle nie tykają się prac domowych.

[identity profile] swistus.livejournal.com 2011-03-03 08:51 pm (UTC)(link)
E tam, nie można! Zawsze smażę na oleju! (I zamierzamy robić w sobotę, chcesz wpaść? :>)

[identity profile] galianoir.livejournal.com 2011-03-03 10:09 pm (UTC)(link)
Gdyby nie to, że w niedzielę o 12 muszę być na Manifie, to kto wie?

Powiedz mi, czy jest sens przyjeżdżać do Was w środku tygodnia?

[identity profile] swistus.livejournal.com 2011-03-03 10:12 pm (UTC)(link)
Nieszczególnie, codziennie wstaję po 6 i pracuję do 18.30 (a zanim się dostanę do domu z tego cholernego końca świata...), więc towarzysko jestem niedostępna :( Za to już od piątkowego popołudnia (kiedy mam szansę wyjść wcześniej) możemy negocjować :D

[identity profile] pellamerethiel.livejournal.com 2011-03-03 06:41 pm (UTC)(link)
Dobrze, że zrezygnowałaś z karate, bo wiem, że bardzo Cię ten nadmiar obowiązków stresował. *hugs* A teraz masz więcej czasu dla siebie, a to bardzo ważne. :)

A 11% bezrobotnych mężczyzn
Zgodzę się z Magdą - też myślę, że są to statystyki bardzo zaniżone.

[identity profile] galianoir.livejournal.com 2011-03-03 07:02 pm (UTC)(link)
nie zrezygnowałam całkowicie zapłaciłam z góry za marzec. Ale mam teraz zasadę, że jak mam coś innego do zrobienia, chociażby w dniu przeznaczonym na mgr to nie idę na karate.

tak, jak odpisałam Magdzie - 11% to ci, którzy zadeklarowali, że w ogóle nie tykają się prac domowych.