zjadłabym coś, ale nie wiem co
Aug. 2nd, 2008 11:54 pm1. Dziękuję użytkowniczce
le_mru za wczorajsze ciasto, wino, lody, i trzy odcinki BSG. Za to że było wśród nich 3x09. Za rozmowę o stopniach wojskowych i niekończący się temat religijności w BSG (tym razem pt: „Czemu nie wrócą na Capricę”). Za to, że mi tłumaczyła kiedy czegoś nie załapałam w odcinku (jestem zbyt bardzo przyzwyczajona do oglądania ze spacją i przewijaniem. Slry, przeszkadza mi to, że nie mogę przewinąć kiedy już zdarzy mi się coś obejrzeć w telewizji). No i oczywiście za pomoc przy zakupie biletu w automacie na stacji SKM. Moja awersja do komputerów przeżuca się widać też na inne maszyny. Myślicie, że to zaraźliwe?
2. Jako że użytkowniczka
le_mru pracuje w soboty i musi wcześnie wstawać wykopała odprowadziła mnie na SKM ok. 23.30. Noc była jeszcze młoda i postanowiłam po drodze zajrzeć na chwilkę na imprezę do użytkowniczki
ffukacz . Zostałam przez nią skrzyczana, bo nie przyniosłam jej BSG (o które nie prosiła). Dziwnym trafem pół godziny po tym, jak przyszłam wszyscy goście sobie poszli. Z planowanej godzinki zrobiło się gadanie do 4h i nocowanie (co staje się regułą). Sis, uwielbiam te śniadanka u Ciebie :*.
3. Od kilku dni kursuję między komputerem na kuchnią, bo mam ochotę coś przekąsić. Ale kiedy już otwieram lodówkę lub szafkę, to nie widzę nic, co chciałabym zjeść i wracam do komputera. Po pół godzinie znowu jestem przy lodówce i wyciągam coś na co nie mam ochoty.
4. Rozwaliły mi się buty. Co oznacza, że będę musiała sobie jakieś kupić To oznacza łażenie po sklepach. Horror.
5. Dostałam pen – dirve’a. Na urodziny. Które miałam w maju.Koniec z przesyłaniem na maila, każdego dokumentu,który muszę wydrukować.