Właśnie wróciłam od użytkowniczki
ffukacz , która mnie oczywiście nakarmiła i napoiła oraz pożyczyła mnóstwo książek, które nie wiem, kiedy przeczytam
(to wcale nie jest wina seriali). Tym razem dodatkowo jeszcze sprawiła, że nie zrujnował mi się budżet na wyjazd. Kocham moja siostrę*!
Potem poszłam do nieużtykowniczki
Lomiel. Oficjalnie, żeby poedukować jej córkę jeśli chodzi o angielski (srly, dostałam nawet podręcznik dla nauczyciela)
i odebrac moję zeszłotygodniowe zakupy. Nieoficjalnie żeby pogadać. I tak będzie co tydzień :)
W międzyczasie Najlepsza z Sióstr pojechała na pogotowie dowiedzieć się co z nogą. Złanama *headdesk* x2. Choć to dla niej może być wygodne. Teraz ma wymówkę, żeby w ogóle nie wstawać z łóżka, a ja robię za podawacza herbaty.
* Chomik to moja czatowa prawdziwa siostra, nie mylić z Najlepszą z Sióstr.