Skończyłam trzeci sezon Angela i myślę, ze na prawdę należą mi się gratulacje zwłaszcza, że zostały mi jeszcze dwa odcinki firefly'a
Trzy przedostatnie odcinki były całkiem spoko. Dziewiętnasty nawet mnie zaciekawił na tyle, ze obejrzałam pod rząd kolejny. Za to na finale przewijałam chyba najwięcej ever. Choć muszę przyznać, że kara dla Angela, jaką wymyślił Steven była boskadobrze, że mu chociaż szybkę zrobił, bo Angel będize mógł sobie chociaż na rybki popatrzeć. Ale jakby mu tam naleciała woda, to i tak by nie umarł, prawda? Podobało mi się jeszcze scena, jak Fred i Gunn zostali sami z całej drużyny. O wniebowstąpieniu Cordy zmilczę. Powiedzcie, co cię stało Carpenter, że ją wywalili na pół sezonu a potem wróciła taka strasznie chuda?
Nienawidzę dokładnie każdego paringu w tym sezonie, najbardziej Fred/Gunn, bo nie lubię ich obojga. Nie lubię Fred, więc nie lubię Weasly/ Fred. Nie lubię Groo, nie lubię Angel/Cordy.Sparujcie z kimś Lorne'a. Wyjątkiem będzie chyba Wesley/Lilah, ale tylko dzięki tekstowi:
Lilah:Don't think anout me, when I'm gone
Wesley:I wasn't thinking about you, when you were here.
Tak, Wesley jest najlepszą częścią tego sezonu, choć jednak mógłby się ogolić. Bardzo podobało mi się tak zarzucił Fred (Gunnowi?), że nikt z jego przyjaciół nie wysłuchał jego wersji. Still mam nadzieje, że nie zacznie pracować dla Wolfram&Hart (czy jak to się tam pisze).
Na koniec tekst sezonu:
Time like this? Glad I don't have z conscience.
W sumie całkiem wygodne
Na koniec ankieta zainspirowana finałem:
[Poll #1440249]
Trzy przedostatnie odcinki były całkiem spoko. Dziewiętnasty nawet mnie zaciekawił na tyle, ze obejrzałam pod rząd kolejny. Za to na finale przewijałam chyba najwięcej ever. Choć muszę przyznać, że kara dla Angela, jaką wymyślił Steven była boska
Nienawidzę dokładnie każdego paringu w tym sezonie, najbardziej Fred/Gunn, bo nie lubię ich obojga. Nie lubię Fred, więc nie lubię Weasly/ Fred. Nie lubię Groo, nie lubię Angel/Cordy.
Lilah:Don't think anout me, when I'm gone
Wesley:I wasn't thinking about you, when you were here.
Tak, Wesley jest najlepszą częścią tego sezonu, choć jednak mógłby się ogolić. Bardzo podobało mi się tak zarzucił Fred (Gunnowi?), że nikt z jego przyjaciół nie wysłuchał jego wersji. Still mam nadzieje, że nie zacznie pracować dla Wolfram&Hart (czy jak to się tam pisze).
Na koniec tekst sezonu:
Time like this? Glad I don't have z conscience.
W sumie całkiem wygodne
Na koniec ankieta zainspirowana finałem:
[Poll #1440249]
no subject
Date: 2009-08-06 07:41 am (UTC)Czwarty sezon uwielbiam, ale nie jestem w większości (chociaż jest kilka bardzo fajnych odcinków).
Wybaczam Wesleyowi wszystko, nawet jak pije i się nie goli.
Biedny biedaczek wyprzytulałabym go a potem wysłała do Faith i Illyrii!B. lubię motyw De-Lili ;)
no subject
Date: 2009-08-06 09:59 am (UTC)no subject
Date: 2009-08-06 10:00 am (UTC)no subject
Date: 2009-08-06 10:06 am (UTC)