(no subject)
May. 14th, 2008 08:41 pmW poniedziałek z rana budzę się, piękne słońce. Udało mi się spojrzeć na termometr przed wyjściem (godz 9), więc nawet ubrałam sie adekwatnie do temperatury, czyli 20 stopni. Bluzka cienka, trzy czwarte, spódnica z india shopu, bez rajstop. Jeszcze pomyślałam, że będę wracać pod wieczór i może wtedy być chłodniej, ale stwierdziłam, ze nie będę nic ciągnąć. Tych kilka stopni przeżyję.
Godzina 17, wychodzę z wydziału. Pada, 10 stopni (wiem, po przy zajezdni tramwajowej jest wielki termometr). A musiałam jeszcze iść na korki. Stwierdziłam, że zamarznę, zanim dotrę do uczennicy, a o powrocie o 20 nie ma mowy.
Na szczęście koleżanka mieszkająca w akademikach koło wydziału zaproponowała, że mi pożyczy jakieś ciuchy. Zawdzięczam jej życie.
Tylko ona ma odrobinę inny styl ubierania. Tak więc wylądowałam w dżinsach, niebieskiej bluzce i dżinsowej katanie (która w sumei uratowała sytuację). Tak strasznie dziwnie czułam się w tych ciuchach... W życiu bym nie pomyślała, że styl ubierania się tyle dla mnie znaczy. Było mi tak strasznie nieswojo. Brrrrr....
Udało nam się uwiecznić tę wiekopomną chwilę. Zdjęcia z telefonu, wiec wybaczcie jakość.
Godzina 17, wychodzę z wydziału. Pada, 10 stopni (wiem, po przy zajezdni tramwajowej jest wielki termometr). A musiałam jeszcze iść na korki. Stwierdziłam, że zamarznę, zanim dotrę do uczennicy, a o powrocie o 20 nie ma mowy.
Na szczęście koleżanka mieszkająca w akademikach koło wydziału zaproponowała, że mi pożyczy jakieś ciuchy. Zawdzięczam jej życie.
Tylko ona ma odrobinę inny styl ubierania. Tak więc wylądowałam w dżinsach, niebieskiej bluzce i dżinsowej katanie (która w sumei uratowała sytuację). Tak strasznie dziwnie czułam się w tych ciuchach... W życiu bym nie pomyślała, że styl ubierania się tyle dla mnie znaczy. Było mi tak strasznie nieswojo. Brrrrr....
Udało nam się uwiecznić tę wiekopomną chwilę. Zdjęcia z telefonu, wiec wybaczcie jakość.
no subject
Date: 2008-05-14 07:24 pm (UTC)zgadzam sie... sorri xD
a na ostatnim zdjeciu bardzo ładnie :)
no subject
Date: 2008-05-14 07:49 pm (UTC)no subject
Date: 2008-05-14 08:12 pm (UTC)też wtedy zamarzałam ale na szczęście w żakiecie sztruksowym xDDD
pozdrowienia z polibudy =P
Agnieszka (awil, ylf czy jakośtam =P)
p.s. spóźnione wszystkiego najlepszego urodzinowe =PPP