W końcu koniec.
Apr. 29th, 2010 08:34 pmJestem dziś jakaś dziwnie zmęczona, choć pogoda taka ładna (ładna pogoda po ziemie zwykle ładuje moje akumulatory). Plus zapomniałam prawie o spotkaniu w sprawie Żywej Biblioteki (gdzie będę książką – feministką). Uświadomienie sobie po powrocie do domu, że za godzinę musze wyjść było bardzo nie przyjemne. Stwierdzam, że nie lubię robić rzeczy spontanicznie (poza jedzeniem, bo skąd mam wiedzieć, na co będę miała ochotę?) lubię wszystko zaplanować i przygotować się na to psychicznie. Spontaniczna impreza ma u mnie od razu -10 do fajności (i -20 do tego, że na nią pójdę).
Poza tym, dzięki mojemu MP4, które sprawia, że mogę oglądać podczas podróży dooglądałam 4 sezon Angela jak siedzę w pociągu i się nudzę, to już nawet Angela obejrzę
Po jakiś 17 odcinkach strasznego pitu pitu bez ładu i składu, za to z nadzwyczajną dawką traumy pojawiła sięZoe Jasmin (naprawdę Wehdon mógłby czasem zmieniać aktorów/ki, bo to zaczyna wyglądać jak polskie seriale) i niby jakiś cel całej tej wcześniejszej Wielkie Traumy. Nie powiem, żebym oglądała to dokładnie, ale nie widzę niezbędnego związku pomiędzy tymi wszystkimi strasznymi wątkami, a antyreligijną i antyteistyczną końcówką. Na samym tym wątku zawiodłam się strasznie, bo tak jak ¾ sezonu było bez sensu, tu była jakaś treść. Tyle, że podana w tak ohydny sposób, że poczułam się zniesmaczona po drugim odcinku z Jasmin. Wehdon potraktował widzów jak debili, obraził chyba wszystkie wierzące osoby. Ja się poczułam urażona. Można by zrobić z tego fajny wątek, zadający pytania, a nie podający na tacy: jest tak i tak, a jak myślisz inaczej, to jesteś naiwnym deblem z ciemnogrodu (albo po prostu niepoczytalna). Nienawidzę traktowania oponentów jak niedorozwiniętych. Naprawdę można to zrobić inteligentnie, subtelnie, przy tym nie cenzurując się, można nawet oskarżać. Naprawdę da się, jak się ma trochę szacunku dla odmiennych poglądów.
Jeszcze mniej – więcej w tym samym czasie oglądałam Doktora 2x08 i 09 The impossible planet i The Satan Pit, więc miałam kontrast. Jakoś w Doktorze i Torchwood potrafią to zrobić inteligentnie. I kocham te wątki.
Pozostaje mi jedynie pocieszyć się, że teraz już tylkoSpike 5 sezon
Trzeba mi było powiedzieć, żeby się nie męczyła i obejrzała tylko finał…
Poza tym, dzięki mojemu MP4, które sprawia, że mogę oglądać podczas podróży dooglądałam 4 sezon Angela
Po jakiś 17 odcinkach strasznego pitu pitu bez ładu i składu, za to z nadzwyczajną dawką traumy pojawiła się
Jeszcze mniej – więcej w tym samym czasie oglądałam Doktora 2x08 i 09 The impossible planet i The Satan Pit, więc miałam kontrast. Jakoś w Doktorze i Torchwood potrafią to zrobić inteligentnie. I kocham te wątki.
Pozostaje mi jedynie pocieszyć się, że teraz już tylko
Trzeba mi było powiedzieć, żeby się nie męczyła i obejrzała tylko finał…
no subject
Date: 2010-04-29 07:23 pm (UTC)*555* tak tak tak!!!!!11 :) Koleżanki ze studiów się przez to ze mnie śmieją (ale tak pozytywnie), ale też uwzględniają już, że jak chcą wyciągnąć mnie na imprezę, to muszą powiedzieć o tym minimum tydzień wcześniej XD
Widzisz, ja właśnie NIENAWIDZĘ wątku Jasmine ;) Uważam, że strasznie się ciągnął i zamiast w 5 mogli to spokojnie upchnąć w 3 odcinkach. Sama Jasmine mnie denerwowała, a poza tym nienawidzę, jak moje ukochane postacie zachowują się jak skończeni idioci (chyba, że są to odcinki na wesoło ;P). Dla mnie gorszym złem w 4s był tylko wątek Cordelii ;) Ale np. wątek Angelusa, Faith i Wesleya *___*
Nie jestem pewna czy wiem o co Ci chodzi z tymi oponentami i końcówką :(
no subject
Date: 2010-04-29 07:30 pm (UTC)Z oponentami chodzi o to, że mogę się kimś nie zgadzać, ale on/ona ma prawo do swoich poglądów. A jak mówisz: nie myślisz jak ja - jesteś debilem (jak wg. mnie Wehdon tutaj) to odbierasz ludziom to prawo i nie szanujesz ich.
no subject
Date: 2010-04-29 07:35 pm (UTC)Tj. że ludzie, którzy nie dostrzegali, że Fred, Angel etc. mają rację byli w serialu przedstawieni jako idioci, tak?
no subject
Date: 2010-04-29 07:56 pm (UTC)PS> Ja bardziej nic Angel/Cordelia nienawidzę Connor/Cordelia.
no subject
Date: 2010-04-29 07:59 pm (UTC)Ja wolę C/C od A/C, bo C/C było przynajmniej tylko raz, a A/C wciąż się ciągnęło i psuło mi serial -__-
no subject
Date: 2010-04-29 08:20 pm (UTC)C/C ciągnęło się przez pół sezonu.
no subject
Date: 2010-04-29 08:31 pm (UTC)A jak Connor przespał się z Cordelią, to ja tarzałam się po łóżku i gryzłam poduszkę z rozpaczy, a Nelly spoglądała na mnie z takim rozbawieniem XDno subject
Date: 2010-04-29 09:39 pm (UTC)no subject
Date: 2010-04-29 10:02 pm (UTC)no subject
Date: 2010-04-29 09:33 pm (UTC)I wątek Jasmine pięknie się w to wpasował. Jasmine odebrała w końcu ludziom wolną wolę. To jest tak maksymalnie posunięty satanizm, że dalej się nie da. Owszem ten wątek był raczej nudny, mało przekonywujący itd. ale antyreligijny???
Srsly? Z tymi wszystkimi scenami jak opętani przez Jasmine zamykają Kościoły, telewizyjnym opętaniem. Toż to Bestia z Apokalipsy jak jasny gwint.
no subject
Date: 2010-04-29 09:58 pm (UTC)Co do Apokalipsy się nie wypowiem, bo się nie znam.
no subject
Date: 2010-04-29 10:08 pm (UTC)a) militarnego podboju
b) nawrócenia dużej ilości mieszkańców
c) albo nawrócenia kast rządzących.
Tak czy siak ludzie mieli wybór. Oczywiście czasem wyborem była śmierć za swoje przekonania. Ale to zawsze wybór.
To co Jasmine zabrała ludziom.
Tym samym w świetle praktycznie każdej religii jaką znam - taka istota to demon, potwór i wróg tego co dobre, miłe i puszyste.
Zarówno w świetle religii jak i świeckiego egzystencjalizmu.
To, że Jasmine posługuje się czasami metodami które działania z wojen religijnych przypominają - acz też nie do końca to jest ona tu wzorcem Lucyfera nie żadnego możliwego Boga. To Angel występuje tu jako pewien odpowiednik Mesjasza uwalniając ludzką wolę spod panowania demona.
no subject
Date: 2010-04-29 10:20 pm (UTC)EDIT: tak właściwie to Adam i Ewa zostali wygnani z raju za możliwość wyboru między dobrem a złem, więc chyba Bóg tan na początku to nie chciał nam dać ego wyboru.