[personal profile] galianoir
Jestem dziś jakaś dziwnie zmęczona, choć pogoda taka ładna (ładna pogoda po ziemie zwykle ładuje moje akumulatory). Plus zapomniałam prawie o spotkaniu w sprawie Żywej Biblioteki (gdzie będę książką – feministką). Uświadomienie sobie po powrocie do domu, że za godzinę musze wyjść było bardzo nie przyjemne. Stwierdzam, że nie lubię robić rzeczy spontanicznie (poza jedzeniem, bo skąd mam wiedzieć, na co będę miała ochotę?) lubię wszystko zaplanować i przygotować się na to psychicznie. Spontaniczna impreza ma u mnie od razu -10 do fajności (i -20 do tego, że na nią pójdę).


Poza tym, dzięki mojemu MP4, które sprawia, że mogę oglądać podczas podróży dooglądałam 4 sezon Angela jak siedzę w pociągu i się nudzę, to już nawet Angela obejrzę


Po jakiś 17 odcinkach strasznego pitu pitu bez ładu i składu, za to z nadzwyczajną dawką traumy pojawiła się Zoe Jasmin (naprawdę Wehdon mógłby czasem zmieniać aktorów/ki, bo to zaczyna wyglądać jak polskie seriale) i niby jakiś cel całej tej wcześniejszej Wielkie Traumy. Nie powiem, żebym oglądała to dokładnie, ale nie widzę niezbędnego związku pomiędzy tymi wszystkimi strasznymi wątkami, a antyreligijną i antyteistyczną końcówką. Na samym tym wątku zawiodłam się strasznie, bo tak jak ¾ sezonu było bez sensu, tu była jakaś treść. Tyle, że podana w tak ohydny sposób, że poczułam się zniesmaczona po drugim odcinku z Jasmin. Wehdon potraktował widzów jak debili, obraził chyba wszystkie wierzące osoby. Ja się poczułam urażona. Można by zrobić z tego fajny wątek, zadający pytania, a nie podający na tacy: jest tak i tak, a jak myślisz inaczej, to jesteś naiwnym deblem z ciemnogrodu (albo po prostu niepoczytalna). Nienawidzę traktowania oponentów jak niedorozwiniętych. Naprawdę można to zrobić inteligentnie, subtelnie, przy tym nie cenzurując się, można nawet oskarżać. Naprawdę da się, jak się ma trochę szacunku dla odmiennych poglądów.
Jeszcze mniej – więcej w tym samym czasie oglądałam Doktora 2x08 i 09 The impossible planet i The Satan Pit, więc miałam kontrast. Jakoś w Doktorze i Torchwood potrafią to zrobić inteligentnie. I kocham te wątki.

Pozostaje mi jedynie pocieszyć się, że teraz już tylko Spike 5 sezon


Trzeba mi było powiedzieć, żeby się nie męczyła i obejrzała tylko finał…

Date: 2010-04-29 07:23 pm (UTC)
From: [identity profile] pellamerethiel.livejournal.com
Spontaniczna impreza ma u mnie od razu -10 do fajności (i -20 do tego, że na nią pójdę).
*555* tak tak tak!!!!!11 :) Koleżanki ze studiów się przez to ze mnie śmieją (ale tak pozytywnie), ale też uwzględniają już, że jak chcą wyciągnąć mnie na imprezę, to muszą powiedzieć o tym minimum tydzień wcześniej XD

Widzisz, ja właśnie NIENAWIDZĘ wątku Jasmine ;) Uważam, że strasznie się ciągnął i zamiast w 5 mogli to spokojnie upchnąć w 3 odcinkach. Sama Jasmine mnie denerwowała, a poza tym nienawidzę, jak moje ukochane postacie zachowują się jak skończeni idioci (chyba, że są to odcinki na wesoło ;P). Dla mnie gorszym złem w 4s był tylko wątek Cordelii ;) Ale np. wątek Angelusa, Faith i Wesleya *___*

Nie jestem pewna czy wiem o co Ci chodzi z tymi oponentami i końcówką :(

Date: 2010-04-29 07:30 pm (UTC)
From: [identity profile] galianoir.livejournal.com
Tak, Cordelia to było zło, ale ona zaczęła mnie wkurzać już w 3s, jak się z niej taka ciocia od pocieszania.

Z oponentami chodzi o to, że mogę się kimś nie zgadzać, ale on/ona ma prawo do swoich poglądów. A jak mówisz: nie myślisz jak ja - jesteś debilem (jak wg. mnie Wehdon tutaj) to odbierasz ludziom to prawo i nie szanujesz ich.

Date: 2010-04-29 07:35 pm (UTC)
From: [identity profile] pellamerethiel.livejournal.com
Ciocia do pocieszania, lol :D Ja NIENAWIDZĘ Angel/Cordelia, więc dlatego 3s to dla mnie większe zło niż 4s... Zwłaszcza, że w 4s było kilka wątków, które kocham, wszyscy wiedzą które :P

Tj. że ludzie, którzy nie dostrzegali, że Fred, Angel etc. mają rację byli w serialu przedstawieni jako idioci, tak?

Date: 2010-04-29 07:56 pm (UTC)
From: [identity profile] galianoir.livejournal.com
Jasmin stworzyła tam swoją religię. A wszyscy jej wyznawcy nagle stracili rozum. W jednej chwili zaczęli ją czcić tak zupełnie bez powodu. Przy czym nie mamy pokazanych żadnych zasad tej jej wiary, nic co mogłoby pociągnąć za sobą ludzi. Więc wyznawcy zachowują się zupełnie niezrozumiale i nieracjonalnie, jakby coś ich opętało. Wstaw sobie za Jasmin Jezusa i masz obraz chrześcijaństwa wg. Wehdona.

PS> Ja bardziej nic Angel/Cordelia nienawidzę Connor/Cordelia.

Date: 2010-04-29 07:59 pm (UTC)
From: [identity profile] pellamerethiel.livejournal.com
No ale przecież ten szał wokół Jasmine działał na zasadzie czegoś w rodzaju opętania/zauroczenia, nie? Mnie to jakoś strasznie nie przeszkadzało ;)
Ja wolę C/C od A/C, bo C/C było przynajmniej tylko raz, a A/C wciąż się ciągnęło i psuło mi serial -__-

Date: 2010-04-29 08:20 pm (UTC)
From: [identity profile] galianoir.livejournal.com
No i z tego wniosek, że wiara to takie zauroczenie. Ja to tak odebrałam.

C/C ciągnęło się przez pół sezonu.

Date: 2010-04-29 08:31 pm (UTC)
From: [identity profile] pellamerethiel.livejournal.com
Nie, wokół C/C obracało się mniej odcinków niż wokół C/A ;) A Angel ślepo zakochany w Cordelii to coś, co prawie przewijałam, a ja ten serial naprawdę kocham, więc wyobraź sobie ogrom mojego cierpienia... A jak Connor przespał się z Cordelią, to ja tarzałam się po łóżku i gryzłam poduszkę z rozpaczy, a Nelly spoglądała na mnie z takim rozbawieniem XD

Date: 2010-04-29 09:39 pm (UTC)
From: [identity profile] le-mru.livejournal.com
W ogóle nie odniosłam tego do chrześcijaństwa 0________o I wątpię, żeby to miało mieć taką wymowę szczerze mówiąc.

Date: 2010-04-29 10:02 pm (UTC)
From: [identity profile] galianoir.livejournal.com
Nie tyle do samego chrześcijaństwa ile do każdej religii. Dla mnie to miało taką właśnie jasną wymowę (bo niby co to?).

Date: 2010-04-29 09:33 pm (UTC)
From: [identity profile] garrett-black.livejournal.com
LOL. To ciekawe bo ja zawsze odbierałem Angela jako serial bliski egzystencjalizmowi w stylu Camusa, a więc choć ateistycznego to bliskiego w wielu sprawach chrześcijaństwu.

I wątek Jasmine pięknie się w to wpasował. Jasmine odebrała w końcu ludziom wolną wolę. To jest tak maksymalnie posunięty satanizm, że dalej się nie da. Owszem ten wątek był raczej nudny, mało przekonywujący itd. ale antyreligijny???

Srsly? Z tymi wszystkimi scenami jak opętani przez Jasmine zamykają Kościoły, telewizyjnym opętaniem. Toż to Bestia z Apokalipsy jak jasny gwint.

Date: 2010-04-29 09:58 pm (UTC)
From: [identity profile] galianoir.livejournal.com
Wiesz, jak chrześcijanie nawracali pogan, to też palili ich świątynie (nie zawsze, ale po części). Zamykanie kościołów, to dla mnie odwrócenie się od fałszywej wiary na rzecz tej nowej, prawdziwej, jedynej słusznej. Przed powstaniem każdej religii była jakaś wcześniejsza, którą trzeba było potępić i odrzucić.

Co do Apokalipsy się nie wypowiem, bo się nie znam.

Date: 2010-04-29 10:08 pm (UTC)
From: [identity profile] garrett-black.livejournal.com
Ale point w tym, że zanim chrześcijanie czy ktokolwiek inny zaczynał palić świątynie to musiał dokonać albo:

a) militarnego podboju
b) nawrócenia dużej ilości mieszkańców
c) albo nawrócenia kast rządzących.

Tak czy siak ludzie mieli wybór. Oczywiście czasem wyborem była śmierć za swoje przekonania. Ale to zawsze wybór.

To co Jasmine zabrała ludziom.
Tym samym w świetle praktycznie każdej religii jaką znam - taka istota to demon, potwór i wróg tego co dobre, miłe i puszyste.

Zarówno w świetle religii jak i świeckiego egzystencjalizmu.
To, że Jasmine posługuje się czasami metodami które działania z wojen religijnych przypominają - acz też nie do końca to jest ona tu wzorcem Lucyfera nie żadnego możliwego Boga. To Angel występuje tu jako pewien odpowiednik Mesjasza uwalniając ludzką wolę spod panowania demona.

Date: 2010-04-29 10:20 pm (UTC)
From: [identity profile] galianoir.livejournal.com
Uwaga dotycząca wyboru jest ciekawa, ale nadal mnie to nie przekonuje. Co z przeznaczeniem, bożymi planami, cudami, wystawianiem na próbę i innymi ingerencjami? Wiem, że boży plan pozostawia wybór, ale dla osoby z zewnątrz może to być niezrozumiałe, a tu zostało wyolbrzymione. Na szczęście też Wehdon oszczędził nam całego sezonu z Jasmin, więc na podboje tez nie było czasu. Wszystko zostało przyspieszone i wyolbrzymione.

EDIT: tak właściwie to Adam i Ewa zostali wygnani z raju za możliwość wyboru między dobrem a złem, więc chyba Bóg tan na początku to nie chciał nam dać ego wyboru.
Edited Date: 2010-04-29 10:31 pm (UTC)

Profile

galianoir

April 2011

S M T W T F S
     12
34 567 8 9
10 1112 13 141516
17181920212223
24252627282930

Most Popular Tags

Style Credit

Expand Cut Tags

No cut tags
Page generated Mar. 20th, 2026 08:42 am
Powered by Dreamwidth Studios