Dla mnie już chyba nie ma ratunku
Aug. 9th, 2010 11:32 pmPół wieczoru spędziłam na wypełnianiu formularza zgłoszeniowego do projektu British Council Active citizens (taki projekt dla aktywnych lokalnie). Jak doszłam do punktu o doświadczeniu w działaniach na rzecz równości i pomyślałam o tym wszystkim, co robiłam (a tylko pomyślałam nie sprawdzałam w różnych archiwach), to trochę tego jest. Co jest kinda optymistyczne. (Mam dużą ochotę dopisać też
feminizm_pl . Minusem jest to, że jeśli Ania - koordynatorka tam zajrzy, do dojdzie do mojego lj'a z tymi wszystkimi dziwnymi notkami XD).
W dodatku w organizacjach pozarządowych pracy mogę szukać. Szkoda, że nie mam takiego doświadczenia w czymś bezpośrednio związanym z praktyką prawniczą, albo działalnością akademicką. Szkoda, że moje CV tak biednieje, kiedy sobie tego nie wpisuję (a czasem boje się wpisywać działalność feministyczną, bo nie wiem kto to będzie czytać i czy szalonej feministki z góry nie skreśli).
Chociaż biorąc pod uwagę, ze zabrałam się za to, bo odczuwam już brak jakiejś aktywności społeczne to może nie ma sensu w ogóle myśleć o aplikacji, bo i tak skończę w organizacjach pozarządowych?
no subject
Date: 2010-08-09 09:48 pm (UTC)no subject
Date: 2010-08-09 10:37 pm (UTC)no subject
Date: 2010-08-10 11:07 am (UTC)cynizmrealizm mówi mi, że jak pójdę na aplikację to za jakiś czas ochota na działanie mi się skończy. Plus mniej czasu na to.no subject
Date: 2010-08-11 05:25 pm (UTC)no subject
Date: 2010-08-11 05:51 pm (UTC)No i wiesz, pieniążki. Nie wiem, czy stać mnie na poczekanie.