Ten dzień zdecydowanie nie będzie należał do moich ulubionych.
Jadę dziś na szkolenie do Warszawy. Kiedy wybierałam pociąg wiedziałam, że musze pojachać jakimś popołudniowym, gdyż z rana musiałam zawieźć mój indeks na uczelnię. Ostatecznie pasło na 15:30, czyli 21 w Warszawie.
Zawsze było tak, że żeby rozliczyć indeks trzeba mieć pieczątkę z biblioteki, która zaświadcza, że nie zalega się książkami. Niestety, kiedy zdobyłam ostatni wpis biblioteka była zamknięta, wiec nie oddałam od razu indeksu do dziekanatu. Dlatego musiałam pojechać dzisiaj. Jak się okazało w dziekanacie – pieczątka teraz nie jest potrzebna, ergo: mogłam jechać wcześniej.
Ale! Wracając do domu stwierdziłam, że jest jeszcze wcześnie i może zdążę na pociąg 12:22. W biegu zrobiłam kanapki i wyruszyłam na dworzec (z waliza po śniegu). Przy kasie (ok. 12:00) okazało się, że nie ma już miejsc na ten pociąg. Wróciłam więc do domu :(.
Karpia, która mnie gości, bardzo przepraszam za zmienianie godziny przyjazdu co 10 minut.
Smuteczek jest tym większy, ze późniejszy przyjazd zmniejsza moje szanse na spotkanie się z warszawskim (i przyjezdnym) lj’em. :(
Ale może się uda. Dlatego pytane do Was: kiedy macie czas?
Dziś zapewne odpada (bo 21 przy łaskawości PKP).
Jutro wieczorem (po 18) słyszę, że wszyscy mają plany. Może ktoś chce się ze mną wybrać do 1500m2 na imprezę benefitową dla warszawskiej manify (i dopilnuje, żebym trafiła potem do Karpia)?
Pozostaje niedziela. Czy macie ochotę na obiad/wyjście w porze obiadowej (ok. 14, wtedy pojadę pociągiem o 16:45). Jeśli ktoś bardzo chce w niedzielę z rana to kwestia jest do negocjacji.
Bardzo proszę powiedzcie, co Wam pasuje, zwłaszcza jeśli chodzi o niedzielę, gdyż chyba będę musiała kupić bilety wcześniej.
Jadę dziś na szkolenie do Warszawy. Kiedy wybierałam pociąg wiedziałam, że musze pojachać jakimś popołudniowym, gdyż z rana musiałam zawieźć mój indeks na uczelnię. Ostatecznie pasło na 15:30, czyli 21 w Warszawie.
Zawsze było tak, że żeby rozliczyć indeks trzeba mieć pieczątkę z biblioteki, która zaświadcza, że nie zalega się książkami. Niestety, kiedy zdobyłam ostatni wpis biblioteka była zamknięta, wiec nie oddałam od razu indeksu do dziekanatu. Dlatego musiałam pojechać dzisiaj. Jak się okazało w dziekanacie – pieczątka teraz nie jest potrzebna, ergo: mogłam jechać wcześniej.
Ale! Wracając do domu stwierdziłam, że jest jeszcze wcześnie i może zdążę na pociąg 12:22. W biegu zrobiłam kanapki i wyruszyłam na dworzec (z waliza po śniegu). Przy kasie (ok. 12:00) okazało się, że nie ma już miejsc na ten pociąg. Wróciłam więc do domu :(.
Karpia, która mnie gości, bardzo przepraszam za zmienianie godziny przyjazdu co 10 minut.
Smuteczek jest tym większy, ze późniejszy przyjazd zmniejsza moje szanse na spotkanie się z warszawskim (i przyjezdnym) lj’em. :(
Ale może się uda. Dlatego pytane do Was: kiedy macie czas?
Dziś zapewne odpada (bo 21 przy łaskawości PKP).
Jutro wieczorem (po 18) słyszę, że wszyscy mają plany. Może ktoś chce się ze mną wybrać do 1500m2 na imprezę benefitową dla warszawskiej manify (i dopilnuje, żebym trafiła potem do Karpia)?
Pozostaje niedziela. Czy macie ochotę na obiad/wyjście w porze obiadowej (ok. 14, wtedy pojadę pociągiem o 16:45). Jeśli ktoś bardzo chce w niedzielę z rana to kwestia jest do negocjacji.
Bardzo proszę powiedzcie, co Wam pasuje, zwłaszcza jeśli chodzi o niedzielę, gdyż chyba będę musiała kupić bilety wcześniej.
no subject
Date: 2011-02-25 12:13 pm (UTC)no subject
Date: 2011-02-25 01:33 pm (UTC)Bardzo fajnie, że przyjeżdżasz!!
no subject
Date: 2011-02-25 01:36 pm (UTC)no subject
Date: 2011-02-25 01:55 pm (UTC)po kątachpo weekendzie :)no subject
Date: 2011-02-25 10:50 pm (UTC)no subject
Date: 2011-02-26 07:31 am (UTC)no subject
Date: 2011-02-26 08:30 am (UTC)