Moje lekcj bywają ciekawe
Mar. 22nd, 2011 11:04 pmMoja słuchaczka mnie rozpija.
Ja *przychodzę, lekko spóźniona na lekcję*
Ja: cześć
tu zwykle następuje scena wyboru herbaty/soku/koli/wody.
A: Czego się napijesz? Wina? *zaczyna wyciągać z szafli kieliszki*
Ja: ee *zastanawia się czy ma ochotę na alkohol*
A: Czekałam na to cały dzień
Ja: OK
Ja: *w myślach* to zaczyna być zastanawiające.
Poza tym miałyśmy czytankę o kolonizacji Zachodu w Ameryce i była jakaś historyjka osadników, którzy utknęli na zimę w górach i potem jedli swoich zmarłych. Ma się rozumieć, musiałam spróbować wykorzystać ten temat. A. niestety nie podzielała mojego entuzjazmu.
Ja: to jak nie chcesz rozmawiać o kanibalizmie, to listening!
Ja *przychodzę, lekko spóźniona na lekcję*
Ja: cześć
tu zwykle następuje scena wyboru herbaty/soku/koli/wody.
A: Czego się napijesz? Wina? *zaczyna wyciągać z szafli kieliszki*
Ja: ee *zastanawia się czy ma ochotę na alkohol*
A: Czekałam na to cały dzień
Ja: OK
Ja: *w myślach* to zaczyna być zastanawiające.
Poza tym miałyśmy czytankę o kolonizacji Zachodu w Ameryce i była jakaś historyjka osadników, którzy utknęli na zimę w górach i potem jedli swoich zmarłych. Ma się rozumieć, musiałam spróbować wykorzystać ten temat. A. niestety nie podzielała mojego entuzjazmu.
Ja: to jak nie chcesz rozmawiać o kanibalizmie, to listening!
no subject
Date: 2011-03-23 06:49 am (UTC)