[Poll #1716315]
Bo ja nigdy nie spotkałam się z takim zachowaniem ze trony kobiet. I tak się zastanawiam, czy to nie jest przełożenie na praktykę męskiegochamstwa „świat do mnie należy” i „przestrzeń publiczna jest moja”. Wiecie o co mi chodzi. Pani się odchudza jak wsiada do autobusu, to zakłada nóżkę na nóżkę, torebka na kolanach, żeby zajmować jak najmniej miejsca i broń bogini nikomu nie przeszkadzać. A pan to się rozwali na siedzeniu, nogi rozłoży „na motylka” i gówno go obchodzi, że jak chcesz usiąść to masz do dyspozycji jedną trzecią swojego miejsca.
Bo ja nigdy nie spotkałam się z takim zachowaniem ze trony kobiet. I tak się zastanawiam, czy to nie jest przełożenie na praktykę męskiego