To, co zwykle
Apr. 8th, 2011 10:26 pmWiecie co, jeśli teraz, kiedy nie mamy żadnych zajęć na studiach, przez dwa tygodnie nie jestem w stanie ustalić daty spotkania która pasowałaby 5 osobom, to co będzie, jak wszyscy zaczniemy pracować?
Z rzeczy bardziej pomyślnych: skończyłam drugi rozdział. Czy jest ktoś, kto ma w weekend chwilę czasu, żeby pośmiać się z moich literówek? Rozdział jest o podstawowych założeniach feminizmu prawniczego, ale myślę, że można to czytać bez najmniejszej znajomości prawa.
I zaczynam nie lubić mojego promotora. Byłam dziś na uczelni, spotkałam się z nim. Oczywiście nie miał uwag do pierwszego rozdziału (he, he), ale zapytałam tez, czy dotarł do niego mail z pierwszym rozdziałem. Stwierdził, że tak. A ja mu jak wół w OBU mailach napisałam, ze prosze o potwierdzenie otrzymana wiadomości (żeby wiedzieć, czy sama muszę to cholerstwo drukować). w jednym poinformowałam także, że zamierzam przyjść na najbliższe seminarium. I przyszłam na nie. Na drzwiach była karteczka, że seminarium przeniesione na inny dzień. Na prawdę tak ciężko napisać 2 linijki?
Z rzeczy bardziej pomyślnych: skończyłam drugi rozdział. Czy jest ktoś, kto ma w weekend chwilę czasu, żeby pośmiać się z moich literówek? Rozdział jest o podstawowych założeniach feminizmu prawniczego, ale myślę, że można to czytać bez najmniejszej znajomości prawa.
I zaczynam nie lubić mojego promotora. Byłam dziś na uczelni, spotkałam się z nim. Oczywiście nie miał uwag do pierwszego rozdziału (he, he), ale zapytałam tez, czy dotarł do niego mail z pierwszym rozdziałem. Stwierdził, że tak. A ja mu jak wół w OBU mailach napisałam, ze prosze o potwierdzenie otrzymana wiadomości (żeby wiedzieć, czy sama muszę to cholerstwo drukować). w jednym poinformowałam także, że zamierzam przyjść na najbliższe seminarium. I przyszłam na nie. Na drzwiach była karteczka, że seminarium przeniesione na inny dzień. Na prawdę tak ciężko napisać 2 linijki?