[personal profile] galianoir
Zainspirowana przez le_mru (a więc pośrednio przez ewejke) też postanowiłam opisać mój dzień pracy, choć od września mam wakacje. Mały dystans nie zaszkodzi. I nie będzie samych linków.
Najprawdziwsza prawda.
Czasy orientacyjne.

8:00 robię herbatę.
8:03 pytam Marka (czytaj: mój szef) gdzie siedzieć i co mam robić. Przycinać nóżki kondensatorów – na 5 (mm)
8:05 przykładam nóżki kondensatora, jaki obciął dla mnie Marek jako wzór, do kartki w kratkę – tak na oko 3 mm
8:06 tnę kondensatory
9:03 skończyłam, szukam Marka
9:13 znajduję Marka
9:15 tnę kondensatorki (przy okazji zmieniam stanowisko pracy)
10:20 idę do Marka, który ma minę „Czego ona znowu ode mnie chce?”
10:22 tnę diody i wbijam w gębkę (to przynajmniej lubię, są takie ładne)
10:40 przerwa na śniadanie: idę do cioci, która pracuje w magazynie. To już prawie rodzinna firma (tata też tu pracuje)
11:00 dalej diodki
11: 29 po raz trzeci tego dnia słyszę w radiu piosenkę „Mam już dość tych kłamstw”. Kto do cholery włącza Zetkę?!?
11:46 zaczyna mi odwalać – dla urozmaicenia układam żółte diodki w kształt słońca na tle różowej gąbki (jedyny dostępny kolor gąbek i foli do pakowania)
12:03 jakaś kontrola (czytaj: schowaj kubek z herbatą i załóż opaskę na rękę).
12:25 przychodzi Marek i mówi, że muszę się przenieść na inne biurko.
12:52 słoneczko skończone, zabieram się za gwiazdkę z przezroczystych diodek
13:38 idę do Marka, tamten materiał (czytaj: nóżki do obcięcia) się skończył, więc liczę, że dostanę jakieś mleczkowanie, oklejanie płytek, zdzieranie taśmy czy mleczka. Marek prowadzi mnie do regału i podaje karton (ok. 50x 30x20 cm). Oporniki w koszulkach.
13.40 tnę oporniki. Odkryłam nową miarę. 5 wg Marka (czyli ok. 3 mm)
14:00 hala produkcyjna pustoszeje, bo większość przychodzi na 6.00, tylko ja się lenię wstając 6:30 i jadąc na 8.
14:10 druga przerwa.
14:20 dalej oporniki.
14:43 przysypiam, wokół mnie pustki, nie ma się nawet do kogo odezwać. (Czułe granie w radio Zet bynajmniej nie budzi)
15:36 idę do Marka
- Skończyłam – oznajmiam (tradycyjny początek naszej konwersacji)
Zdziwienie na twarzy Marka. Mija 20 sekund, pojawia się zrozumienie:
- Nie, Ty skończyłaś pierwszy karton!
Prowadzi mnie do regału i wręcza identyczny karton z identycznymi opornikami w koszulkach.
15:40 tnę oporniki.
15:55 zaczynam zbierać się do wyjścia: sprzątanie biurka itp.

Date: 2006-09-15 03:12 pm (UTC)
From: [identity profile] magdalith.livejournal.com
Przypomniało mi się jak na barłogu uczyłaś mnie, jak nazywa się każda część z POPSUTEGO przez Szu zegara. Myślisz, że dziś coś pamiętam?... Jakieś kondensatory, diody, oporniki? Eee...
Obcinanie nóżek rządzi XD

Date: 2006-09-15 03:47 pm (UTC)
From: [identity profile] galianoir.livejournal.com
Tam na pewno był kondensator i chyba opornik, a poza tym transformator, którego nieopatrznie nazwałam tranzystorem. Zaraz w poniedziałek po barłogu cięłam (a może przyginałam albo wkładałam, kto tam wie) tranzystory i stwierdziłam, że to nie to.
Za wszelkie wynikłe utrudnienia przepraszamy.

Date: 2006-09-15 09:41 pm (UTC)
From: [identity profile] le-mru.livejournal.com
My słuchamy Trójki, dlatego znam na pamięć Trójkowe przeboje XD Teraz po dwóch tygodniach pół biedy, ale po miesiącu... W zeszłym tygodniu jak leciała godzina muzyki alternatywnej znałam z 70% piosenek, masakra XD

Akurat praca w gabinecie jest o tyle fajna, że robisz wiele rzeczy - tzn. sprzątanie jest zawsze tak samo okropne, dezynfekowanie, zmywanie płytek, zmiatanie, to przecież tez robię - i zawsze się spotka kogoś ciekawego, a to pana budującego autostradę, a to policjanta albo kobitkę pracującą dla firmy wojskowej :D

Date: 2007-09-01 12:10 pm (UTC)
From: (Anonymous)
O Matko!
Zaczynam doceniać swoją kochaną budżetową pracę.
A już myślałem że to ja mam nudno!
POzdrowionka Ewuniu.
M.

Date: 2007-09-01 01:17 pm (UTC)
From: [identity profile] galianoir.livejournal.com
Dzięki za komentarz.
Mogę zadać niedyskretne pytanie? Kim jesteś?

Date: 2007-09-01 09:36 pm (UTC)
From: (Anonymous)
Studia. Pierwszy rok. Twoja grupa. Ostatnio zaproszenie do Dworu Artusa. Już wszystko jasne?
M. :)

Date: 2007-09-01 11:09 pm (UTC)
From: [identity profile] galianoir.livejournal.com
I miałam się tego wszystkiego domyśleć po M? :P

Date: 2007-09-02 10:15 am (UTC)
From: (Anonymous)
Zawsze byłaś domyślna :D
M.

Profile

galianoir

April 2011

S M T W T F S
     12
34 567 8 9
10 1112 13 141516
17181920212223
24252627282930

Most Popular Tags

Style Credit

Expand Cut Tags

No cut tags
Page generated Mar. 20th, 2026 08:42 am
Powered by Dreamwidth Studios