[personal profile] galianoir

Oczywiście kiedy mam czas napisać notkę, to lj musi nie działać (czy ta przerwa nie miała być we wtorek? Rozumiem różnica czasu, ale obecnie formalnie mamy czwartek). Cóż mam nadzieję, że z powodu przeklejenia z Worda nic mi nie zwariuje, jak to już bywało.

Skończyłam dziś zajęcia o godz. 11.15. Byłam w domu przed 13, a po drodze jeszcze załatwiłam kilka rzeczy. Pierwszy od początku roku akademickiego zdarzyło mi się być w domu przed 17. Święto lasu normalnie. A jeszcze jutro nie mam łaciny. Co oznacza sen zajęcia na 11.15 To nic że potem będziemy musieli te zajęcia odrabiać i przez dwa tygodnie będę miała w czwartki 3h łaciny pod rząd. Słyszał ktoś o odrabianiu zajęć? WTF?

W każdym razie z tej okazji dostaniecie random i bosus w postaci Buffy.

 

! Dowiedziałam się niedawno, że moje koleżanki wzięły ślub w Rostoku. Dostałam nawet zdjęcia ślubne :) Gratulacje dla Magdy i Ivonne!

@ Lee dostał nowe zwierzątko. Nie ma kuleczki tylko światełko i przede wszystkim na kółeczko do przewijania stron. Mam nadzieję, że solidny. W poprzednich dwóch myszkach je rozwaliłam.

# Mój kręgosłup ostatnio umiera. Starość nie radość.

$ School sucks. Zawsze nienawidziłam analizy i interpretacji wiersza. Moim ulubionym przedmiotem na studiach jest teoria literatury. Naprawdę fascynujący przedmiot. Jak można robić dzieciom i przedmiotowi taką krzywdę w szkole? W dodatku mamy świetną prowadzącą. No i ja chyba też lubię takie teoretyczne zagadnienia.

 

 

Piąty sezon. Hymm… podobał mi się finał. Czyli już drugi w kolekcji. Nie zawiodę was i nie powiem, że nie mam się do czego przyczepić (czy Buffy nie miała spaść w jakiś inny wymiar? Albo po prostu rozpłynąć się? Skąd się wzięło jej ciało? Wiem, że istnieje mnóstwo wytłumaczeń, nie będę się upierać). I tu dochodzimy do wniosku, że nawet wiedza o istnieniu kolejnego sezonu może być spojlerem (kurcze miałam już tak przy BSG i House’ie -> jak to się odmienia?)

Podobał mi się rozpaczający Spike na końcu, choć w serii miał i słabe momenty (sex- bot -_-‘ proszę mnie nie zabijać, i tak go kocham). Tekst „Kiedy mówiłaś, że kochasz nas wszystkich…” był borski. Żałuję tylko, ze nie wrócił do Dru.

Lubiłam Golry. Z początku mi przeszkadzała, nawet bardzo, zbyt crackowa, ale potem się przyzwyczaiłam. Tylko mogliby zabrać Bena. Chociaż na końcu też mi się podobało, jak postanowił oddać Down Glory.

Giles zabijający Bena wygrywa (nie kumam Buffy, która go zostawiła tak na słowo honoru). I nie dlatego, ze to był akurat Ben. Po prostu Giles zrobił co musiał. Tak samo jak to on sugerował zabicie Down. Nie zawsze wszystko da się załatwić zgodnie z zasadami. Oj nie jestem legalistką, nie :P

W ogóle to nie lubię Down.

Buffy, która nie wiedziała co robić trochę mnie wkurzała. Była tak była taka inna, dziwna, nieswoja. Ale podobała mi się scena w jej głowie.

Moją ulubioną bohaterką zostaje Anya. Chyba mogę się z nią trochę poutożsamiać. Jest taka cudownie bezpośrednia. Świat byłby o wiele prostszy, gdyby było ich więcej :P

 

Date: 2008-11-27 12:59 am (UTC)
From: [identity profile] pellamerethiel.livejournal.com
Wrrrr, zjadło mi tutaj odpowiedź :P

Buffybot był przecież zajebisty! Zawsze płaczę na nim ze śmiechu, co prawda samo jego istnienie ukazuje żałosność Spike'a (ale jak go za to nie kochać?!), ale jest też przecudowny. XDDD

Bardzo lubię ten finał, ale przecież oni sami nie wiedzieli, co się stanie, jeżeli ktoś wtedy tam skoczy/wpadnie, to była wielka niewiadoma, więc naprawdę nie ma się tutaj do czego przyczepić :P

Date: 2008-11-27 02:09 pm (UTC)
From: [identity profile] galianoir.livejournal.com
U mnie z buffybotem bardziej przeważa żałość.

Date: 2008-11-27 09:01 am (UTC)
girlupnorth: (buffy: umbrella)
From: [personal profile] girlupnorth
Ja bardzo lubię wszystkie finały Buffy... Chyba najmniej Prophecy Girl, ale poza tym uważam, że bardzo dobrze Whedonowi zawsze wychodzą.

Też lubiłam Glory, i to prawie od początku. Oczywiście jako zagrożenie nie umywa się do czarnych charakterów z pierwszych sezonów, ale to takie nie-do-końca-na-poważnie też mi się podobało.

A Giles zabijający Bena to było bardzo, bardzo wiele serduszek ;)

Date: 2008-11-27 02:11 pm (UTC)
From: [identity profile] galianoir.livejournal.com
A Giles zabijający Bena to było bardzo, bardzo wiele serduszek ;)
does it make us evil?

Date: 2008-11-27 09:40 am (UTC)
From: [identity profile] inez-gard.livejournal.com
Wybacz, ale NMSP: DAWN. A House'a odmieniasz prawidłowo:)

Piąty sezon Buffy... ah joj. Niezły. A finały lubię zawsze i wszędzie:)
Glory... i stroje! Mam niepokojącą skłonność do kobiet w czerwieni.
Spike <3
Giles zabijający Bena - o tak. Trudno byłoby mi uwierzyć w Buffy, która mogłaby to zrobić.

Date: 2008-11-27 01:54 pm (UTC)
From: [identity profile] mirriel.livejournal.com
Słyszał ktoś o odrabianiu zajęć? WTF?
Owszem :P Ja ze swoimi studentami odrabiałam, ale po prostu umówiłam się z nimi by co tydzień robić 15 minut dłużej trzy razy i tak odrobiliśmy godzinę ćwiczeń, której kiedyś nie chcieli mieć ;)

Date: 2008-11-27 02:08 pm (UTC)
From: [identity profile] galianoir.livejournal.com
Ale to on nie chcieli, a nie Ty wyjeżdżasz na konferencję albo jesteś chora.

Date: 2008-11-27 03:10 pm (UTC)
From: [identity profile] magdalith.livejournal.com
Moją ulubioną bohaterką zostaje Anya. Chyba mogę się z nią trochę poutożsamiać. Jest taka cudownie bezpośrednia. Świat byłby o wiele prostszy, gdyby było ich więcej :P

No nie? :D

Uwielbiam Anyę i Dawn, kocham wątek z buffybotem (to było zajebiście śmieszne, ale też smutne przecież), ale Glory nie znoszę. Mam na nią jeszcze większą alergię, niż na Rileya.

Profile

galianoir

April 2011

S M T W T F S
     12
34 567 8 9
10 1112 13 141516
17181920212223
24252627282930

Most Popular Tags

Style Credit

Expand Cut Tags

No cut tags
Page generated Mar. 20th, 2026 08:42 am
Powered by Dreamwidth Studios