Właśnie wróciłam z Pottera. Generalnie nic nie pamiętałam z książki, chociaż może to i dobrze, bo film miał z nią chyba niewiele wspólnego. Sam w sobie wydaje mi się, ze był o niczym, nie wiem, czy potrafiłabym powiedzieć o czym był, gdybym nie miała ogólnego zarysu z książek.
Tak sznurówka wygrywa.
Ale: Snape ślicznie powiewał i było go całkiem dużo. yay! (choć był starszy niż zazwyczaj) I było bardzo dużo Draco, co jest dobrem bo bardzo lubię jego postać (w sumie wydaje mi się, że obiektywnie też fajnie, że pokazali jak kombinował z tą szafką). Szkoda tylko, że aktor wygląda na swoje 23 (24?) lata i jest kiepskim aktorem (chyba że mu niezmiennie każą robić te wszystkie miny). Poza tym przyzwyczaiłam się do filmowej Belli
Bardzo podobała mi się scena w jaskini, za to zupełnie zepsuli Przysięgę Snape’a (srsly nie pamiętałam o co chodziło w całej tej rozmowie i z filmu się tego nie dowiedziałam, pamiętam jedynie, że strasznie mi się podobał tamten pierwszy rozdział). Jestem obrażona za wycięcie wspomnień o Riddle'u. O tym cholera była ta książka! W każdym razie o tym zdecydowanie bardziej niż o Księciu, który w filmie w ogóle jest wspomniany dwa razy (skąd ten tytuł?). Za to ślicznie pokazali przebiegły plan w wykonaniu Gryfona :P (Harry usiłujący wyciągnąć coś od Slughorna)
Najbardziej jestem zawiedziona Narcyzą. Ta aktorka mi się w ogóle nie podobała. Ona miała być młodsza od Bellatrix i być blondynką.
Ale to nie zmienia faktu, ze nadal kocham te książki. Ostatnio przeczytałam Dathly Hallows i co tam, że tylko 1/3 książki nadaje się do czytania, a epilog wyparłam. I TAK TO KOCHAM. Może w ramach fazy poczytam jakieś fancfiki?
Poza tym Gdańsk poza rokiem akademickim jest po prostu żenujący. Przez ponad godzinę szukałyśmy miejsca, gdzie mogłybyśmy usiąść i wypić piwo. Ostatecznie byłyśmy gotowe nawet na piwo w parku, ale zanim dotarłyśmy do monopola, zdążyli go zamknąć.
no subject
Date: 2009-07-29 09:02 am (UTC)A z tym szukaniem pubu o___O
no subject
Date: 2009-07-29 09:46 am (UTC)no subject
Date: 2009-07-29 10:07 am (UTC)Też właściwie nie wiem, dlaczego dali ten tytuł, skoro wyjaśnienie go zamykało się w "Ta książka należy do HBP" i kwestii Snape'a: "Tak, to ja jestem HBP".
Narcyzą również byłam zawiedziona, nawet jeszcze w fazie wybierania aktorek i zdjęć z planu. Ona była po prostu NIE TAKA. Powinna być szczupła, wysoka, smukła, blond i ARYSTOKRATYCZNA, a nie skwaszona, z fryzurą a'la Cruella de Mon.
no subject
Date: 2009-07-29 10:31 am (UTC)Jeśli chodzi o tytuł, to powiem szczerze, że w samej książce tytuł wydawał mi się trochę naciągany (bo musi być Harry Potter i..."). Jednak tam co jakiś czas pojawiał się Książę. Natomiast ostatnia kwestia Snape'a "To ja jestem Półkrwi Księciem" była tak z dupy wzięta. Przecież Snape nawet nie wiedział, że Potter ma jego podręcznik. Sectumsemprę mógł sobie wyczytać gdziekolwiek.
no subject
Date: 2009-07-29 02:44 pm (UTC)Co do Narcyzy: rzeczywiście nie była taka, jaka była książkowa, ale mi się podobała: ta rozpacz i w ogóle. I przypominała mi Darlę 0__0
Draco był fajny, Harry był nudny, Hermiona jak zawsze, za to Ron RZĄDZIŁ. On, Bella i Luna - do nich, jak dla mnie, należał ekran.
I Snape'a, i Riddle'a było za mało. A oni są chyba TROCHĘ WAŻNI w tym tomie.
Ale ogólnie mi się podobało, z chęcią zobaczę jeszcze raz (do dwóch poprzednich części w całości nie da się mnie już chyba zmusić).
(choć był starszy niż zazwyczaj)
Wygrałaś XDDDD
no subject
Date: 2009-07-29 03:25 pm (UTC)Snape'a jest zawsze za mało. Riddle'a tu też zdecydowanie, ale hym, co wyciąć z książki? Może wspomnienia Voldemorta, przecież to tylko o to chodziło w tej książce, nie są ważne. Podobał mi się mały Tom, za to we wspomnieniu z Slughronem wydawał mi się trochę za młody.
no subject
Date: 2009-08-09 08:16 pm (UTC);______________________;
no subject
Date: 2009-07-29 05:24 pm (UTC)też ubolewam nad żenującymi przejawami tzw. high season, nie tylko w Gda zresztą, to przypadłość całego 3miasta, niestety.
a jeśli chodzi o szukanie miejsca na piwo w centrum Gda, to polecam Patio (zaraz za Zieleniakiem), idealnie blisko, za to nieco na uboczu, więc istnieje szansa że nie-lokalsi mogli tam jeszcze nie dotrzeć ;)
no subject
Date: 2009-07-29 09:20 pm (UTC)